niedziela, 11.06.2017 13:14

Śladami orawskich zbójników czyli na szczycie Pilska

Oceń artykuł
(1 głos)
Śladami orawskich zbójników czyli na szczycie Pilska
W polskich Beskidach tylko trzy wierzchołki sięgają ponad granicę 1.500 metrów. Dwa z nich to kulminacje w masywie Babiej Góry (Diablak 1.725 m.n.p.m. i Cyl 1.515 m.n.p.m.). Trzecim z nich jest Pilsko (1.525 m.n.p.m.), Góra-Symbol zarówno dla pionierów turystyki górskiej  jak i dla współczesnych amatorów białego szaleństwa. Proponuję wybrać się na jego widokowy szczyt,  a po drodze odpocząć w nowoczesnym schronisku.


Na początek oddajmy głos Andrzejowi Komonieckiemu, który w nieocenionym „Dziejopisie …” tak opisał pochodzenie nazwy góry: „A ta ma stąd swoje nazwisko Pilsko, iż tam dawnych czasów Orawscy zbójcy mieli na tej górze swoje zebrania i uciechy sobie czynili, kazawszy sobie wina , piwa, gorzałki za swoje piniondze przywozić, gdzie pijatyki z owczarzami i dziewkami miewali i często tam się opijali. Stąd tę górę od tych pijatyk Pilsko nazwano…”. Dodajmy, że tuż obok znajduje się góra Tanecznik, więc wizja hucznych zabaw, góralskiej fantazji i szalonych beskidzkich nocy nie jest raczej wymysłem kronikarza. Nie wszyscy jednak zgadzają się z tym ludowym („literkowym”) tłumaczeniem nazwy góry. Inna hipoteza mówi o słowackich korzeniach nazwy szczytu. Mieszkańcy Orawy mogli ją nazywać „Polsko”, „Plsko” czyli góra graniczna z Polską. Gdy w XVI wieku pojawili się tutaj polscy osadnicy wstawili w nazwę samogłoske „i” – powstało Pilsko. Jak było naprawdę dziś nie ustalimy, natomiast nie przeszkadza nam to w odbyciu przyjemnej wycieczki.

Na Pilsko prowadzi bardzo wiele szlaków, jednak najbardziej popularnym miejscem startu jest wieś Korbielów. Dojeżdżamy do niej z Żywca w paręnaście minut, mijając po drodze Jeleśnię i Krzyżową. Krętą drogą docieramy do przysiółka Kamienna (skręcamy w prawo na wysokości „narciarskich oślich łączek”) po kilkuset metrach  i parkujemy samochód wypatrując zielonego szlaku. Znajdziemy go zaraz za mostkiem na niewielkim potoku i ścieżką, która prowadzi pomiędzy zabudowaniami ruszamy raźnym krokiem. Korbielów to wieś wołoska, założona przez wędrownych pasterzy najprawdopodobniej pod koniec XV wieku. Istnieje wiele teorii tłumaczących nazwę , ja wybrałem tę która wpisuje się w „hulaszczy tryb życia” czyli korbiel po słowackuto szklany kufel na piwo. Kufel, Pilsko, Tanecznik: jesteśmy w rozrywkowej okolicy.  Zielony szlak poprowadzony jest w pobliżu wyciągów narciarskich oraz nartostrady zbiegającej z Hali Miziowej. Stopniowo nabieramy wysokości i powoli odsłaniają się grupy górskie Beskidu Żywieckiego, Makowskiego i Małego. Za naszymi plecami rośnie z wolna Babia Góra z charakterystycznie wygiętym od tej strony Diablakiem. Warto zatrzymać się na jednej z pilskich hal i spojrzeć w dal na dolinę Koszarawy oraz coraz lepiej widoczną Kotlinę Żywiecką otoczoną beskidzkimi szczytami. Marsz w górę trwa około dwóch godzin, by zakończyć ten etap wędrówki odpoczynkiem w schronisku na Hali Miziowej.

Panorama ze szlaku

Miejsce to szczególne. Musimy zamknąć oczy i na moment przenieść się w czasie do początku ubiegłego stulecia. Już w 1912 roku wśród działaczy Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego  powstała myśl, by zbudować tutaj polskie schronisko. W kilka lat później ustalono z właścicielem hali Janem Mizią jej wykup, jednak wybuch wojny uniemożliwił realizacje planów. Parcelę pod budowę schroniska zakupił oddział żywiecki PTT w 1927 roku, drzewo budulcowe po niskiej cenie uzyskano z dóbr arcyksięcia Karola Stefana Habsburga i rozpoczęto budowę schroniska górskiego. Prace ukończono w trzy lata później i na Hali Miziowej pod Pilskiem otwarto obiekt, o którym mówiło się, że jest najpiękniejszy w Polskich Karpatach.

Schronisko na Hali Mizowej - widok na Babia Gore - lata 30-ste Schronisko na Hali Mizowej - widok na Babią Góre - lata 30-ste

Już wkrótce tj. 20 lipca 2017 roku minie 87 rocznica otwarcia schroniska. Wybudowane w stylu podhalańskim, drewniane na kamiennej podmurówce, wykończone zostało strzelistym dachem. Malownicze położenie dodatkowo podkreślało jego piękno, każdy kto zawitał na halę poddawał się urokowi idealnie wpisanej formy obiektu w beskidzki krajobraz. Zyskało od razu wielu zwolenników, zarówno letnich piechurów jak i zimowych miłośników desek.

Wejście do schroniska na Pilsku - 1930 rok Wejście do schroniska na Pilsku - 1930 rok

Wojna ucięła sielankę, stacjonował w nim oddział żandarmów niemieckich walczących z leśną partyzantką. Po wyzwoleniu zarządzający nim żywiecki oddział PTT wykonał w nim  lekki remont i uruchomił go już w 1945 roku. Tragedia wydarzyła się w marcu 1953 roku, gdy podobno od niedopałka śpiącego turysty wybuchł pożar, który doszczętnie strawił schronisko. Nie zdecydowano się na jego odbudowę, a funkcję domu, który przyjmował turystów na hali pełniły zaadaptowane budynki gospodarcze. Obecne schronisko budowano w latach 1994 -2003 r, a powstały obiekt łączy w sobie cechy górskiego schronu i hotelu. Jak to bywa w takich przypadkach, ma swoich zwolenników jak i osoby, o innym zdaniu na temat klimatu w nim panującym. Przez halę biegnie czerwony Główny Szlak Beskidzki, który omija kulminację Pilska. Poprowadzono go w ten sposób, aby turyści mieli okazję zaglądać do schroniska na Hali Miziowej. My tymczasem otwieramy oczy i kierujemy się na jego szczyt.

Nowe schronisko na Miziowej

Ruszamy dosyć stromo w zgodnie z czarnymi znakami, szlakiem który wiedzie wzdłuż trasy narciarskiej. Widoki stają się coraz bardziej rozległe i powoli otwierają się masywy usytuowane na zachód od naszej trasy z dominacją grupą Romanki. Osiągamy po 45 minutach polski szczyt Pilska zwany Górą 4 Kopców i wśród kosodrzewiny jeszcze parę minut podążamy na jego główną kulminację po stronie słowackiej. Wreszcie osiągamy mocno wypłaszczony szczyt góry, na którym znajduje się krzyż ufundowany przez wiernych z orawskiej wsi Mutne. Najwyższe partie Pilska są chronione po obu stronach granicy: starszy i dużo większy jest rezerwat słowacki obejmujący spore obszary południowe góry, natomiast po polskiej stronie chroniony jest od 1971 r. bór górnoreglowy i płaty kosodrzewiny w podszczytowym fragmencie. Możemy na dłużej spocząć na rozległym plateau i cieszyć się rozległą panoramą z wierzchołka góry. A widać sporo. Na wschodzie widnieje ogromny masyw Babiej Góry, zza którego nieśmiało wychyla się gorczański Turbacz.

Na Hali Mizowej - widok na wschód

Babia Góra

Dalej na południu rząd strzelistych szczytów tatrzańskich, przechodzących w niższe Góry Choczańskie. U naszych stóp potężna Kotlina Orawska z wkomponowanym pasmem Magury, a na horyzoncie pasmo Niżnych Tatr. Wreszcie spoglądamy nieco na zachód, na charakterystyczną Małą Fatrę i rozpoznajemy poszarpany wierzchołek Wielkiego Rozsutca.

Panorama ze szlaku - widok na zachód

Czas się zatrzymuje. Pomimo burzliwych losów zakątków górskich, zwłaszcza tych przygranicznych, góry niezmiennie trwają w swej potędze, a jedynym ich zmartwieniem jest zmiana szaty w zależności od pory roku. Człowiek jest tu Gościem i zawsze powinien szanować Gospodarzy.

Ze szczytu Pilska możemy zejść do Korbielowa szlakiem łącznikowym (niebieskim), który po kilkunastu minutach łączy się z czerwonym Głównym Szlakiem Beskidzkim a zaprowadzi nas na przełęcz Glinne, czyli do nieczynnego przejścia granicznego ze Słowacją. Jeśli wybierzemy tę opcję do Korbielowa wrócimy drogą jezdną (lub czarnym szlakiem, który wije się wzdłuż wspomnianej drogi). Nietypowo nie będę jednak namawiał na zrobienie tej „pętelki”, gdyż zejście szlakiem którym tu trafiliśmy pozwala nam na podziwianie rozległej północnej panoramy. Jeśli coś umknęło nam przy wspinaniu się na szczyt Pilska, teraz ukaże nam się to w pełnej krasie. Przed nami horyzont otoczony wspaniałymi pasmami, w dole widoczne maleńkie schronisko i my podążający powoli w beskidzkie doliny z poczuciem, że byliśmy w miejscu, gdzie na pewno warto wracać o każdej porze. Wracamy z góry, na której orawscy zbójnicy urządzali nocne harce a beskidzcy pionierzy wytyczali pierwsze szlaki i w przepięknym schronisku snuli opowieści o dalekich wędrówkach. Wreszcie ja sam układam w sobie to Pilsko, które zawsze dniem i nocą, latem czy zimą potrafi zachwycić mnie swą potęgą i oczarować pięknem.

Autor: Robert Słonka

Opisy zdjęć:

1. Panorama z Pilska na wschód

(autor: Piotr Kłapyta w „Panoramy Górskie Beskid Śląski i Żywiecki”, wyd: COTG PTTK, Kraków 2007)

2. Schronisko na Hali Miziowej – lata 30-ste z widokiem na Babią Górę (nakład PTT O.B. w Żywcu)

3. Wejście do schroniska na Pilsku w 1930 roku

(w: Tomasz Biesik „Schroniska górskie na starej pocztówce i fotografii”, wyd.Logos , Bielsko-Biała 2004)

3.Pozostałe zdjęcia

Robert Słonka

Bibligrafia:

1.S.Figiel, U.Janicka-Krzywda, P.Krzywda, W.Wiśniewski, „Beskid Żywiecki – Przewodnik”, Pruszków 2006 r.

2.Edward Moskała, ”Schroniska PTTK w Karpatach Polskich”, Kraków 1980 r.

Czytany 1651 razy