Są w górach miejsca szczególne i obdarzone niemal bezgranicznym kultem. Takie, które zapadają w naszej pamięci i są przywoływane w rozmowach w towarzyskim gronie przy ognisku i gitarze. Do takich na pewno należy Hala Rysianka, która niezmiennie ogłasza nadejście wiosny w Beskidach. Co roku w maju ciągną tłumy piechurów zwabione jej pięknem, a na parę tygodni wcześniej fora internetowe na bieżąco informują o „stanie pokrywy śnieżnej na hali” oraz poczta pantoflowa przekazuje tajemnicze wieści o tym „czy już się pokazały ?”. Wreszcie na hasło ”Już są !” z radością planujemy najbliższy weekend, by poczuć radosny oddech wiosny i z bliska przyjrzeć się najpiękniejszym jej oznakom, czyli krokusom na Rysiance.
Dział: Magazyn