niedziela, 20.12.2015 21:41

Jak zostać złodziejem za 6 zł...

Oceń artykuł
(23 głosów)
Jak zostać złodziejem za 6 zł...
14 grudnia 2015 r. ok.godz.17.30 byłam z moją siostrą w sklepie Textil Market w Centrum Handlowym Targówek w Żywcu. Spotkała mnie tutaj wielka przykrość ze strony Pani kierownik, która oskarżyła mnie o kradzież piłki za 6 zł.

Jak doszło do tej sytuacji? Miałam pecha, przy wejściu do sklepu, w którym pomiędzy ułożonymi towarami jest bardzo ciasno, znajduje się sterta różnych rzeczy, m.in. zabawek. Z tej sterty do mojej torby zsunęła się piłka, istnieje też możliwość, że ktoś mi ją dla żartu lub złośliwie wrzucił. Wychodząc ze sklepu, na bramce włączył się alarm. Oczywiście z siostrą zatrzymałyśmy się by wyjaśnić zaistniałą sytuację. Chciałam wytłumaczyć się Pani kierownik, ale mnie nie dopuściła do głosu i zaraz wezwała policję. Moją siostrę też nazwała złodziejem, mimo, że dokonała we wspomnianym sklepie zakupów. Kierownik sklepu twierdziła, że uciekałyśmy. Owszem szłyśmy szybko, bo śpieszyłyśmy się do naszej chorej matki.
Policjanci, którzy przybyli na miejsce przesłuchiwali nas przy wszystkich ludziach
w sklepie. Dlaczego w sklepie tym nie ma pomieszczeń przeznaczonych do tego typu sytuacji? Dodatkowo zamontowana w sklepie kamera jest jedynie atrapą, co uniemożliwiło mi udowodnienie mojej niewinności. Jak widać Pani kierownik sklepu nie dba ani o klienta, ani o porządek jaki powinna tam zaprowadzić, bo w sklepie jest po prostu brudno. Obsługa Pani kierownik sklepu pozostawia wiele do życzenia, w sposób arogancki odzywa się do klientów, może należy jej zrobić szkolenie z obsługi klienta?
Problemem w wyjaśnieniu całej sytuacji okazała się nie tylko kamera-atrapa, ale również Pan ochroniarz, który w sklepie jest chyba tylko na ozdobę. Twierdzi, że nic nie widział, stojąc blisko mnie, stwierdził też, że dyrekcja cieszy się jak przyłapie złodzieja, bo jest za to premia.

Należy zwrócić uwagę na ułożenie towaru oraz przejścia między poukładanymi towarami, są bardzo wąskie, nie odpowiadają wszelkim normom, a gdzie przepisy bhp? W takim sklepie przykrość może spotkać każdego innego klienta! Jestem osobą publiczną i żądam przeprosin w prasie ze strony tej Firmy.

Autor: Nazwisko do wiadomości redakcji

Czytany 4471 razy