wtorek, 13.06.2017 15:40

Kapliczka z 1928 roku odzyskała dawny blask

Oceń artykuł
(0 głosów)
Kapliczka z 1928 roku odzyskała dawny blask
Sprawa zdewastowanej kapliczki zbulwersowała wielu mieszkańców nie tylko Gminy Lipowa. Jednak dzięki dobrej współpracy Urzędu Gminy z życzliwymi mieszkańcami szybko udało się ją wyremontować. Gmina zakupiła materiały, a bezpłatnie prace remontowe wykonał Sołtys Twardorzeczki Włodzimierz Jezutek. Okna i futryny za darmo zrobił stolarz- Pan Jan Piela z Lipowej. Natomiast mieszkańcy złożyli się i kupili do kapliczki nowe figurki, które będą poświęcone uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

-To była bulwersująca sprawa, która znalazła szczęśliwi finał, dzięki dobrej wzajemnej współpracy. Mam nadzieję, że podobne incydenty już nigdy się nie wydarzą.- mówi Wójt Gminy Lipowa Jan Góra.

Przypomnijmy:

Końcem maja na tzw. Wielodrodze, zdewastowana została nasza zabytkowa kapliczka. Niestety to kolejny w ostatnich miesiącach akt wandalizmu na tych terenach. Warto przypomnieć: Jeżeli wartość szkody jest wyższa niż wspomniane wcześniej 420 zł, wtedy akt wandalizmu traktowany będzie jak przestępstwo. Art. 288 Kodeksu karnego przewiduje, że osoba, która niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku cudzą rzecz, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Bardzo często przypadki wandalizmu wykrywane są wśród nieletnich. Młody człowiek nie może do końca czuć się bezkarny, bo choć nie odpowie jak dorosły, to i tak będzie odpowiadał przed Sądem Rodzinnym. Zgodnie z Ustawą o postępowaniu w sprawach nieletnich sąd może np. ustanowić nadzór rodziców, opiekunów czy kuratora, zobowiązać nieletniego do naprawienia szkody, skierować do placówki wychowawczej lub nawet umieścić go w rodzinie zastępczej.

Kapliczka z figurą Jezusa i obrazami: znajduje się na tzw. Wielodrodze czyli drodze biegnącej przez pola między Sienną a Pietrzykowicami, od Żywca do Lipowej. Wybudowali ją na swoim polu państwo Marcin i Wiktoria Janotowie w roku 1928. Była ona podziękowaniem dla Boga za uzdrowienie ich syna Bolesława. Bolek jako czteroletni chłopiec w 1923 roku złamał nogę, która bardzo źle się goiła i nie chciała się zrosnąć. Matka Bolka gorliwie się modliła do Matki Boskiej, prosząc Ją o uzdrowienie syna. Po wielu miesiącach Bolek wyzdrowiał. Wdzięczni za wysłuchanie prośby przez Maryję, rodzice Bolka wybudowali kapliczkę. Pieniądze na ten cel przesłał brat Marcina -Wojciech, przebywający w Ameryce. Przy kapliczce gromadzili się mieszkańcy Siennej, szczególnie na wspólne majówki. Wielokrotnie we wspólnej modlitwie brał udział ks. Paciorek. W latach pięćdziesiątych XX wieku na majówki przy kapliczce mieszkańców Siennej zwoływała Orkiestra Sienniańska.

Czytany 159 razy