Dramatyczna walka z ogniem na zboczach pod Groniem. Strażacy budowali 400-metrową linię gaśniczą w pionie!

To była jedna z najtrudniejszych akcji gaśniczych ostatnich miesięcy w powiecie żywieckim. W miniony wtorek strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Łodygowicach oraz okolicznych jednostek zmierzyli się z pożarem lasu w skrajnie niedostępnym terenie. Kluczem do sukcesu okazała się mordercza praca przy budowie niemal półkilometrowej linii wężowej prowadzącej pod górę.
Pułapka w masywie leśnym
Zgłoszenie wpłynęło tuż przed godziną 15:00. Ogień pojawił się w rejonie ul. Pod Groniem w Łodygowicach, obejmując znaczny obszar lasu. Problem polegał na tym, że teren ten jest niemal całkowicie niedostępny dla standardowych wozów bojowych. Strażacy musieli działać dwutorowo: od strony czerwonego szlaku na Czupel ruszyły lekkie samochody terenowe, jednak prawdziwe wyzwanie czekało ekipę od strony kamieniołomu.
400 metrów walki z grawitacją
Aby dostarczyć odpowiednią ilość wody na linię ognia, strażacy musieli wykonać tytaniczną pracę. Zdecydowano o budowie linii gaśniczej o długości około 400 metrów. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że węże ciągnięto po niezwykle stromym zboczu.
– To najcięższy teren, jaki można znaleźć w naszym rejonie – relacjonują strażacy z OSP Łodygowice.
Szybko okazało się, że prawa fizyki są nieubłagane. Standardowa autopompa w średnim samochodzie gaśniczym nie była w stanie pokonać tak ogromnego przewyższenia terenu i ciśnienia zwrotnego wody. Dowódcy musieli podjąć szybką decyzję o podmianie pojazdów – na miejsce wprowadzono ciężki samochód gaśniczy, którego potężna autopompa o wysokich parametrach zdołała “przepchnąć” wodę na szczyt wzniesienia.
Walka do późnej nocy
Oprócz gigantycznej magistrali wodnej, strażacy musieli pracować bezpośrednio przy zarzewiach ognia, używając hydronetek, tłumic oraz pilarek spalinowych, by wycinać pasy bezpieczeństwa. Działania gaśnicze trwały do późnych godzin wieczornych.
Dzięki determinacji ratowników i sprawnemu wykorzystaniu ciężkiego sprzętu, pożar udało się opanować, zanim strawił większą część lasu. Po powrocie do bazy strażacy jeszcze długo pracowali nad odtworzeniem gotowości bojowej swoich pojazdów i czyszczeniem setek metrów zużytych węży.
W akcji wzięły udział:
- OSP Łodygowice (trzy zastępy: GBA-Rt, GCBA, SLRR)
- JRG Żywiec (GBA, SLRR, QUAD)
- OSP Pietrzykowice (GBA-Rt, GBA)
- OSP Bierna (GLBM)
- OSP Zarzecze (GLBM)
- Wsparcie Policji oraz Zespołu Ratownictwa Medycznego.
Mieszkańcy i turyści proszeni są o zachowanie szczególnej ostrożności – wysuszone poszycie leśne sprawia, że wystarczy chwila nieuwagi, by zmusić służby do tak ekstremalnego wysiłku.
Przeczytaj także
Ostre słowa „Sokoła” na sesji w Czernichowie. Wójt wyjaśnia: „To narracja tylko jednej strony”
11.05.2026 16:54
„Czytanie idzie w las!” – V Święto Leśnej Edukacji już 15 maja w Żywcu
11.05.2026 13:57
Motoryzacyjne serce Europy zabije w Żywcu! Wielki pokaz „Car Display” już w czerwcu
11.05.2026 12:12
„Nigdy nie zaginie górolskie godanie” – XIV Dyktando Gwarowe im. Renaty Madejczyk rozstrzygnięte
11.05.2026 10:37
Muzyczna uczta w sercu Żywca-Zabłocia. Przed nami XIV edycja Floriańskich Wieczorów Muzycznych
09.05.2026 19:54
