Pożary kościołów na Żywiecczyźnie

Pożar słynnej katedry Notre Dame jest niewątpliwie ogromną stratą i sporym ciosem dla mieszkańców Francji i nie tylko. Jednak pożary kościołów występowały również na Żywiecczyźnie. Dzisiaj przypomnimy o pożarach, do których doszło w trakcie lub po II wojnie światowej.

Luty 1945 – Intensywne działania wojenne, oraz walki pomiędzy żołnierzami hitlerowskimi i radzieckimi doprowadziły do spalenia u progu wolności drewnianego kościoła gotyckiego p.w. Wszystkich Świętych w Starym Żywcu. Wraz z pożarem bezpowrotnie utracono XV-wieczny tryptyk. Z dawnego kościoła udało się zachować posągi dwunastu apostołów (obecnie są z Muzeum Narodowym w Krakowie) a także posągi Matki Bożej oraz Chrystusa (obecnie są w kaplicy na Rędzinie) Na miejscu spalonego kościoła wybudowano prowizoryczny barak, który stał się miejscem kultu religijnego mieszkańców Starego Żywca i okolic. W 1964 roku barak został wyburzony w związku z budową Jeziora Żywieckiego. Sama parafia została przeniesiona do Zarzecza.

27/28 czerwca 1950 – Doszczętnie spłonął drewniany kościół w Pietrzykowicach, wybudowany zaledwie 26 lat wcześniej. Akcja ratownicza, ze względu na brak wody, była bardzo utrudniona. Na szczęście część wyposażenia zostaje uratowana przez mieszkańców Pietrzykowic. Nowy, murowany kościół został postawiony jeszcze w latach 50-tych XX wieku. Konsekracja nowego obiektu odbyła się dopiero w 1995 roku.

26 października 1992 – Płonie XVI-wieczny kościół p.w. Michała Archanioła w Łękawicy. Przyczyną pożaru miało być zaprószenie ognia lub niesprawna instalacja elektryczna. Niestety, wraz z kościołem płonie niemal całe wyposażenie świątyni. Bezpowrotnie utracono późnorenesansową polichromię z XVII wieku, barokowe ołtarze, czy też XVI-wieczne obrazy. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców budowa nowego kościoła rozpoczęła się już w 1993 roku, a zakończono ją pięć lat później.

18 grudnia 2002 – Po godzinie 22:00 pożar wybucha w zakrystii stuletniego kościoła w Pewli Małej. Ogień szybko opanowuje dach świątyni oraz wieżę. Do akcji przystąpiło niemal stu strażaków, którzy prócz gaszenia ognia, wynosili najważniejsze rzeczy z kościoła. W środku nocy wali się strop kościoła, istniało też zagrożenie zawalenia się wieży kościelnej. Ostatecznie ogień udało się ugasić rano. Zaraz po pożarze zawiązał się Komitet Odbudowy Kościoła, zostało utworzone konto, na które można była wpłacać pieniądze, na odbudowę kościoła. W 2003 roku ruszyła odbudowa świątyni, wraz z generalną przebudową – poszerzono nawy boczne, pojawiła się nowa wieża dzwonnicza oraz sygnaturka wraz z dachem. Wnętrze świątyni również zmieniło wygląd.

Autor: Radosław Płużek
Zdjęcie: Muzeum Miejskie w Żywcu


Drukuj   E-mail