Sezon na Jeziorze Żywieckim w pełni. Pracowite popołudnie ratowników Beskidzkiego WOPR

Zmienne warunki pogodowe, silny wiatr i wysokie fale – z takimi wyzwaniami musieli mierzyć się amatorzy sportów wodnych na Jeziorze Żywieckim w środę, 27 maja. Dyżurny numeru alarmowego Beskidzkiego WOPR przyjął tego dnia dwa zgłoszenia. Jedno z nich wymagało natychmiastowej, bezpośredniej interwencji ratowników na wodzie.
Służby ratunkowe przypominają, że wyprawa na akwen wodny przy pogarszającej się pogodzie może w krótkim czasie zamienić się w sytuację zagrażającą zdrowiu i życiu.
Zagubiony SUP i szczęśliwy finał
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego o godzinie 14:38. Dotyczyło ono osoby poruszającej się na desce SUP. Zgłaszający poinformował, że stracił kontakt z pływakiem, który dwadzieścia minut wcześniej miał przekazać swoje położenie, lecz po tym czasie nie zaktualizował wiadomości.
Na miejsce niezwłocznie zadysponowano ratownika dyżurnego Beskidzkiego WOPR. Na szczęście (o 14:40) zgłoszenie zostało odwołane. Jak się okazało, osoba na desce SUP bezpiecznie dotarła do przeciwległego brzegu, skąd zamówiła taksówkę i wróciła do wypożyczalni, przewożąc sprzęt w samochodzie. Akcja zakończyła się bez potrzeby interwencji medycznej.
Akcja ratunkowa na środku jeziora: Zatopiony kajak i walka z wiatrem
Kolejne, znacznie poważniejsze wezwanie nadeszło o godzinie 16:46. Służby zostały powiadomione o dwóch osobach znajdujących się w wodzie oraz tonącym kajaku na samym środku Jeziora Żywieckiego. Szybkie przekazanie informacji było możliwe dzięki innej załodze kajaka, która zdołała dopłynąć do brzegu i natychmiast zaalarmować pracowników wypożyczalni sprzętu.
Do poszkodowanych niezwłocznie wyruszył ratownik dyżurny Beskidzkiego WOPR. Na miejscu zastał dwie osoby, które próbowały wrócić do brzegu z pomocą kolegi poruszającego się na desce SUP.
Trudne warunki na akwenie: > Silny wiatr, wysoka fala oraz kajak całkowicie wypełniony wodą uniemożliwiały skuteczne przemieszczanie się pod wiatr. Dłuższy pobyt w zimnej wodzie i bezskuteczna walka z żywiołem groziły poszkodowanym skrajnym wycieńczeniem organizmu oraz niebezpiecznym wychłodzeniem (hipotermią).
Ratownik WOPR wciągnął zalany kajak oraz deskę SUP na pokład łodzi ratunkowej, a cała trójka pechowych wodniaków została bezpiecznie przetransportowana na brzeg.
Wzorowa postawa poszkodowanych
Choć sytuacja na środku jeziora wyglądała groźnie, ratownicy Beskidzkiego WOPR zwracają uwagę na jeden kluczowy fakt, który mógł zdecydować o bezpiecznym finale tej akcji. Wszystkie osoby biorące udział w zdarzeniu miały na sobie prawidłowo założone i zapięte kamizelki asekuracyjne. To właśnie ten element wyposażenia utrzymał poszkodowanych na powierzchni wody i zapobiegł tragedii przed przybyciem pomocy.
Przypomnienie WOPR:
Wybierając się na wodę, zawsze należy realnie oceniać swoje umiejętności oraz śledzić komunikaty pogodowe. Numer alarmowy do Beskidzkiego WOPR – 604 900 300 – warto mieć zawsze zapisany w telefonie, a kamizelka ratunkowa lub asekuracyjna powinna być na stałe założona, a nie jedynie rzucona na dno łodzi czy kajaka.
Przeczytaj także
„Krew oddam na żywca!” – szlachetna akcja podczas Dni Żywca
10.06.2026 21:54
Taneczny sukces żywieckiej młodzieży w Czarnogórze. Formacje „Twister” i „Aqua Dance” zachwyciły na arenie międzynarodowej
10.06.2026 21:15
Dni Gminy Radziechowy-Wieprz 2026: Gwiazdą wieczoru zespół Baciary!
10.06.2026 20:13
Wielki koncert muzyki filmowej w Żywcu przeniesiony w plener – wstęp wolny dla wszystkich!
10.06.2026 16:23
Mali górale z Gminy Świnna zachwycili jury! Za nami XXIII edycja konkursu „Jestem Góralem”
10.06.2026 14:43
