Abp Jędraszewski w Rychwałdzie

Abp Jędraszewski w Rychwałdzie

„Im więcej będzie w nas gotowości do modlitwy o miłosierdz

ie dla wszystkich, tym bardziej będziemy mieć pewność, że nie ulegamy temu światu, że miłość zwycięża ten świat” – powiedział abp Marek Jędraszewski w czasie Mszy św. w Rychwałdzie, gdzie 8 sierpnia 2021 r. świętowano jubileusz 75-lecia przybycia franciszkanów do tego maryjnego sanktuarium.

6 sierpnia 1946 r. ówczesny metropolita krakowski kard. Stefan Adam Sapieha powierzył opiece duszpasterskiej parafię i sanktuarium w Rychwałdzie franciszkanom. „75 lat to dużo. W tym czasie na pewno wiele dokonało się wydarzeń i sytuacji, za które dzisiaj możemy powiedzieć „przepraszam”. Ale nasze serce dziś przede wszystkim wypełnia dziękczynienie, za każde dobro, które Bóg robił w tym miejscu, także przez naszą franciszkańską posługę” – powiedział na początku liturgii o. Grzegorz Siwek OFMConv, kustosz sanktuarium Matki Bożej Rychwałdzkiej. Zakonnik przypomniał, że z pobliskiej Łękawicy pochodził bł. o. Michał Tomaszek, jeden z franciszkańskich misjonarzy-męczenników z Pariacoto. Ojciec kustosz zwrócił uwagę, że wyniesienie do chwały ołtarzy jednego z pielgrzymów do Matki Bożej Rychwałdzkiej jest także owocem franciszkańskiej posługi w sanktuarium.

Na początku Mszy św. odczytano list biskupa bielsko-żywieckiego. Bp Roman Pindel zwrócił uwagę na dwa wydarzenia z ostatniego 75-lecia rychwałdzkiego sanktuarium. Pierwsze, to koronacja obrazu Pani Ziemi Żywieckiej w 1965 r. z udziałem kardynałów Karola Wojtyły i Stefana Wyszyńskiego. Drugie zaś, to podniesienie świątyni do godności bazyliki mniejszej w roku 2017.

„Jesteśmy wdzięczni za rozwijanie kultu maryjnego w całej diecezji bielsko-żywieckiej i za całą troskę o cześć wobec czcigodnego obrazu Matki Bożej Pani Ziemi Żywieckiej” – napisał biskup. Zaznaczył, że potwierdzeniem świętości miejsca i cudowności obrazu są liczne pielgrzymki, także z dalekich stron, oraz regularnie odprawiane nabożeństwa fatimskie dla licznie zgromadzonych wiernych.

W homilii abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę, że wzorem drogi chrześcijanina jest życie proroka Eliasza, którego historię opisuje dzisiejsze pierwsze czytanie z Księgi Królewskiej. „Chrześcijanin to ktoś, kto przede wszystkim doświadczył Bożego miłosierdzia” – podkreślił metropolita krakowski, zaznaczając, że przejawem miłości Boga Ojca do człowieka jest posłanie na świat Jego Jednorodzonego Syna.

Odwołując się do fragmentu z Listu do Efezjan, kaznodzieja wskazał na wymagania wynikające z chrztu. Jednym z nich jest wzajemna dobroć i miłosierdzie. To odpowiedź na Chrystusowe wezwanie: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny”, bo człowiek – mężczyzna i kobieta – zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Boga.

Metropolita zauważył, że miłosierdzie Boga dotyka ludzi przez obecność Matki Bożej. „Nie zrozumiemy całych dwóch tysięcy lat dziejów Kościoła bez tej czułej, pełnej dobroci i miłości obecności Matki Najświętszej, poprzez Którą zdroje miłosierdzia i wszelkich łask nieustannie na córki i synów Kościoła się rozlewają, bo Pan tak chce” – stwierdził duchowny, przywołując historię cudownego obrazu Matki Bożej Rychwałdzkiej.

Arcybiskup jeszcze raz odwołał się do Listu do Efezjan wskazując na zadania płynące z chrztu. „Być otwartym na Boże dary, to znaczy dać się przenikać Jego łaskami po to, żeby z nas promieniował duch Bożego dziecka, czyli duch pokoju, radości, zaufania na przekór współczesnemu światu, który coraz bardziej jest czasem bardzo złego słowa, ogromnego krzyku nienawiści, deptania człowieka przez człowieka, przez jakże niekiedy raniące słowo” – zaznaczył abp Jędraszewski. Jednocześnie zwrócił uwagę, że słowa kłamstwa i nienawiści próbują zawładnąć sferą publiczną. Metropolita krakowski podkreślił, że Duch Święty wzywa wierzących, by zwalczali w sobie wszelką gorycz, gniew, uniesienie, ale by zarazem byli wzajemnie dla siebie dobrzy i miłosierni, życzliwi i pełni braterskiej miłości.

Za encykliką Jana Pawła II Dives in misericordia arcybiskup przypomniał, że zadaniem Kościoła jest głoszenie miłosierdzia i dzieł miłosierdzia, ale podstawowym zadaniem jest błaganie o miłosierdzie dla wszystkich. „Im więcej będzie w nas gotowości do modlitwy o miłosierdzie dla wszystkich, tym bardziej będziemy mieć pewność, że nie ulegamy temu światu, że miłość także w nas – niekiedy słabych ludziach – zwycięża ten świat mocą Ducha Świętego” – wezwał metropolita. Jego zdaniem, dzięki tej modlitwie „coraz więcej córek i synów będzie wracało do Boga, jako źródła miłości”. „Tylko w ten sposób ocalimy siebie, naszą ojczyznę i Kościół w naszej ojczyźnie” – podsumował.

fot. i tekst Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej


Drukuj   E-mail