Wydarzenia

15 i 16 czerwca 2012 odbył się w Arcyksiążęcym Browarze w Żywcu "FESTIWIAL BIROFILIA 2012". Festiwal ten jest jednym z największych w Polsce na którym można spotkać cały piwny świat: piwowarów domowych, restauracyjnych i przemysłowych, kolekcjonerów piwnych akcesoriów, mistrzów piwowarstwa i innych miłośników chmielowego napoju.

Podczas festiwalu zaprezentowanych zostało ponad 3500 kolekcjonerów, kilkuset browarników domowych oraz tysiące pasjonatów złotego trunku. W przygotowanej z tej okazji Alei Piw Świata można było spróbować i kupić ponad 350 gatunków piw w kilkudziesięciu stylach piwnych.

Jak wspominają organizatorzy przedsięwzięcia "Co roku kilka tysięcy ludzi z całej Polski a także innych krajów Europy przyjeżdża do Żywca, aby wziąć udział w największym polskim festiwalu piwa oraz spróbować wyjątkowych gatunków, często niedostępnych na naszym rynku". W tym roku Goście Festiwalu mieli szeroki wybór piw z Czech, Austrii, Belgii, Wielkiej Brytanii i Niemiec, ale nie tylko. Pojawiły się produkty z bardziej nietypowych miejsc takich jak Trynidad, Mauritius czy Sri Lanka.  Uczestnicy tegorocznego festiwalu mogli liczyć na wiele atrakcji. Zwiedzali Arcyksiążęcy Browar i Muzeum Browaru, degustowali piwa uwarzone przez  piwowarów domowych i restauracyjnych oraz wymienili się etykietami, kapslami, podkładkami, kuflami i innymi piwnymi atrybutami. Brali również udział w warsztatach warzenia piwa.

Kulminacyjnym punktem imprezy było wybranie przez międzynarodowych mistrzów piwowarstwa Grand Championa Birofilia 2012 – najlepszego piwa domowego w Polsce. Zwycięzcą tego konkursu został Pan Andrzej Miller ze Szczecina, który przygotował wędzonego koźlaka pszenicznego. Pan Andrzej będzie miał okazję uwarzyć to piwo w Brackim Browarze Zamkowym w Cieszynie. 6 grudnia 2012 roku Grand Champion Birofila będzie dostępny w wybranych sklepach z całej Polski.

Stali goście "Festiwalu Birofila" ubolewali, iż w tym roku organizatorzy nie rozesłali zaproszeń. Mimo to festiwal przyciągnął wielu ludzi. Brawa należą się organizatorom - teren festiwalu był bardzo dobrze oznakowany, a goście prócz tego, że mogli spróbować unikalnych gatunków piw, mieli także możliwość skosztowania regionalnej kuchni - co stanowi z pewnością gratkę dla gości z za granicy. W tym roku zabrakło też koncertów, z jednej strony to uszczerbek dla wydarzenia, na pewno wieczorny koncert Gwiazdy stanowiłby ukoronowanie festiwalu, lecz z drugiej strony organizatorzy wyjaśniają brak koncertów tym, że nie chcą by Festiwal Birofila był utożsamiany z wydarzeniem muzycznym. Mimo wszystko - kapela góralska i występy mniej znanych muzyków stanowiły tylko tło do delektowania się złotym trunkiem.

Pozostaje nam czekać na przyszłoroczny Festiwal Birofila - barwne święto miłośników piwa!