Biznes

W ostatnich latach ulica Kościuszki – serce żywieckiego handlu, boryka się z postępującym spadkiem odwiedzających klientów i niższymi utargami. Skąd to się bierze i co leży u podłoża problemu ? Te i inne pytania zadaliśmy pracującym tam przedsiębiorcom.

Różne opinie – podobne wnioski

Pani Grażyna, sprzedawczyni ze sklepu odzieżowego, podkreśliła że głównym problem może być brak miejsc parkingowych oraz zajmowanie ich w godzinach szczytu przez pracowników punktów handlowych, znajdujących się przy ul. Kościuszki. Uniemożliwia to klientom zaparkowanie samochodu w pobliżu sklepu, w którym chcieliby dokonać zakupów. Inną kwestią jest także podejście konsumentów, szukających często ekskluzywnych, a zarazem tanich produktów, co nie zawsze idzie w parze. Dlatego też największy procent kupujących stanowią stali klienci. Jak podkreśla rozmówczyni - ulicę zdominowały wszechobecne banki.

W innym sklepie, po odbyciu rozmowy z panią Danutą, nasuwają się podobne wnioski. Brak wydzierżawionych miejsc parkingowych powoduje spore komplikacje dla klientów. Warto dodać, że miejscowi pracownicy pobliskich punktów handlowych i usługowych, najczęściej zajmują te miejsca na okres 7 do 8 godzin, a po zakończeniu ich pracy – cudownym sposobem komunikacja na ulicy nabiera drugiego oddechu, niestety większość sklepów jest już wtedy zamknięta. Z rozmowy dowiadujemy się, że sklep istnieje już od około 15 lat, jednak okres ostatnich kilku lat zdecydowanie pokazuje tendencje, świadczące o coraz gorszej sytuacji prosperujących tutaj sprzedawców. Pani Danuta dodaje, że na pogorszenie sytuacji ekonomicznej zdecydowany wpływ ma ponowne otwarcie wyremontowanego mostu nad Soła. Wartym podkreślenia jest fakt, że podczas każdej środy, kiedy handel na żywieckim targu rozkwita w najlepsze, sprzedaż na ulicy Kościuszki wyraźnie spada.

W sklepie zoologicznym pani Katarzyna dodaje, że czynnikiem warunkującym spadek sprzedaży może być także fakt zamknięcia rynku. Kolejny raz podkreślany jest również problem fatalnych możliwości parkingowych. Osoby, które zmierzają na ulice Kościuszki w celach zakupów, najczęściej szukają miejsca postojowego obok galerii handlowej, gdzie znalezienie go wcale nie jest proste.

Zawitaliśmy także do nowo otwartego sklepu z ciekawymi przedmiotami wyposażenia domu, gdzie pani Marta odpowiedziała na kilka nurtujących nas pytań. Biorąc pod uwagę fakt, że wielu przedsiębiorców zamyka swoje interesy przy ulicy Kościuszki, zapytaliśmy co miało wpływ na powstanie sklepu przy tej arterii. Ceny wynajmu lokalu w kamienicy przy ul. Kościuszki są wysokie, z racji tego, że nowy sklep mieści się w pasażu naprzeciw "Centrum" w tym przypadku tak nie było, co skusiło właśnie przez atrakcyjną cenę do założenia sklepu. Sezon urlopowy odbija się na utargach - podkreśla rozmówczyni. W sklepie główny nacisk kładzie się produkty ręcznie robione takie jak: wikliny, polska porcelana, ręcznie szyte poduszki etc, produkty są wysokiej jakości, co wiąże się też z ceną. Nie zawsze skłania to konsumentów do zakupu, gdyż coraz częściej szukają tańszych zamienników, bądź wolą odwiedzić galerię handlową.

Ostatnim miejscem, jakie odwiedziliśmy był sklep jubilerski, gdzie kilka chwil poświęciła nam współwłaścicielka - pani Ewelina. Podkreśliła, że poprzez wieloletnią działalność na lokalnym rynku, sklep nie może narzekać na zyski, czy spadek odwiedzających odbiorców. Wyraźnym czynnikiem na to wpływającym było wydzierżawienie miejsc parkingowych dla swoich klientów oraz solidnie przeprowadzone akcje reklamowe. Jak również zauważyła nasza rozmówczyni - powstawanie przy ul. Kościuszki nowych działalności, a potem szybkie ich zawieszanie, to tutaj powszechne zjawisko. Pani Ewelina stwierdziła też, że okres wakacyjny jest pozytywnym okresem, zmodernizowany rynek przyciąga większą liczbę turystów, którzy chętnie przybywają do sklepu. Mimo wszystko rozmówczyni przyznaje, że inne miejsca Żywca warunkują lepszą sprzedaż.

Zrozumienie istoty problemu, kluczem do jego rozwiązania?

Analizując wszystkie wytyczone problemy, można stwierdzić, że kwestie wypunktowane przez naszych rozmówców zdecydowanie wpływają na handlową sytuację ulicy Kościuszki.

Stanowiąca kiedyś centrum żywieckiego handlu: pełna kawiarni, punktów handlowych, sklepów obuwniczych - dziś powoli obumiera. Ludzie w dzisiejszych czasach coraz bardziej cenią sobie wygodę, związaną z szybkością zakupów i najniższą cena. Wszystko najlepiej załatwić w jednym miejscu, dlatego też chętniej odwiedzane są okoliczne centra handlowe, których na terenie Żywca w ciągu ostatnich lat wyraźnie przybyło. Galerie wypierają małych przedsiębiorców, nic więc dziwnego, że problem jest wyraźnie odczuwalny.

Przysłowiowym "strzałem w kolano" jest także postawa samych pracowników, którzy zastawiają miejsca parkingowe przed swoimi stanowiskami pracy oraz pobliskich przedsiębiorców, uniemożliwia to klientom pozostawienie pojazdu blisko potencjalnego miejsca zakupów. Poszukiwanie parkingu, w okolicach rynku, nawet z samego rana może okazać się trudne. Problem liczby miejsc parkingowych na terenie Żywca to odrębne zagadnienie.

Opinie są różne, aczkolwiek można zauważyć, że  przy ul. Kościuszki prosperuje kilka sklepów, mogących pochwalić się wieloletnią działalnością, co jest zaprzeczeniem sytuacji nowych przedsiębiorców.

Warto się więc zastanowić: czy jest szansa na poprawienie sytuacji handlowej Ulicy Kościuszki? Co zrobić, aby wyeliminować dokuczliwy problem parkowania? Jak skłonić ludzi do częstszego kupowania właśnie na tej ulicy?

Odpowiedź na te pytania to tylko kropla w morzu potrzeb, z jakimi boryka się ta najstarsza handlowa żywiecka ulica.

Zapraszamy do otwartej dyskusji na temat rozwiązania wymienionych problemów oraz dzielenia się osobistymi spostrzeżeniami.

Autor: Dawid Bąk