350 lat temu w Żywcu przebywał król Polski

Mury Starego Zamku w Żywcu widziały wiele i gościło w nim wiele ważnych osób. Jedną z nich był król Polski Jan Kazimierz, który spędził w żywieckiej rezydencji ponad miesiąc. Kilka dni temu minęło 350 lat, odkąd król zamieszkał w Żywcu.

Żywiecki zamek miejscem ważnych obrad

Warto na początku zaznaczyć, że od maja 1655 roku król Jan Kazimierz był właścicielem Żywca. Król gościł w żywieckim zamku kilka razy, na dłużej zatrzymał się w nim w 1655 roku, podczas potopu szwedzkiego. W Podczas tej wizyty Jan Kazimierz brał udział w organizacji oporu przeciwko Szwedom. W wyniku obrad, jakie miały miejsce w zamkowych pomieszczeniach, król wystosował do mieszkańców Żywiecczyzny odezwę, w której zwracał się z prośbą o pomoc w walce przeciwko najeźdźcy. Uniwersał nawoływał górali i mieszczan żywieckich do chwytania za broń i organizowania się w oddziały dowodzone przez pod-starostę żywieckiego Jana Karwackiego. Apel króla trafił na podatny grunt i nasi przodkowie bardzo licznie i aktywnie stanęli do walki, za co król hojnie odwdzięczył się nadaniem miastu licznych przywilejów.

350 lat temu...

Kolejny raz do Żywca Jan Kazimierz zawitał po abdykacji w roku 1669 i tutaj czekał na wyniki elekcji. Z zapisów w kronikach dowiadujemy się, że król uczestniczył w uroczystościach kościelnych i bardzo interesował się życiem gospodarczym Żywca. Interesującym może wydać się i to, że wielu dworzan Jana Kazimierza zostało rodzicami chrzestnymi dzieci, które były chrzczone na przełomie czerwca i lipca roku 1669.
Wiele darów od króla Jana Kazimierza otrzymały również świątynie na Żywiecczyźnie. Do żywieckiej katedry trafiło atłasowe obicie. Król zezwolił też na budowę kościoła w Rajczy na zarębku Butora oraz ofiarował do tej świątyni kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, która znajduje się tutaj do dziś.

Cudowne źródełko

Z wizytą króla Jana Kazimierza w Żywcu związana jest budowa kaplicy, która znajdowała się przy źródełku św. Wita w Żywcu. Wcześniej w miejscu tym była cembrowana studnia, a wodzie z wypływającego w niej źródła przypisywano magiczne i lecznicze właściwości. Miejsce to było również związane z legendarnymi i historycznymi dziejami Żywca. Powszechnie wierzono, że w przedchrześcijańskich czasach przy źródełku znajdowała się świątynia słowiańskiej bogini Żywi, od której, według legendy, pochodzi nazwa Żywiec. Wracając jednak do pobytu Jana Kazimierza w Żywcu... Podczas wizyty król zachorował na oczy. Żywczanie polecili mu przemywanie ich wodą z tego właśnie źródła. W wyniku tej kuracji Jan Kazimierz odzyskał zdrowie, a w dowód wdzięczności polecił wybudować przy źródełku piękną drewnianą kaplicę.
Król opuścił Żywiec 5 lipca, po otrzymaniu informacji o wyborze na króla Polski Michała Korybuta Wiśniowieckiego i udał się w podróż do Francji. Wizytę Jana Kazimierza w Żywcu upamiętnia tablica wmurowana w jednej z zewnętrznych ścian Starego Zamku.

Autor: PW
Źródła: Materiały Muzeum Miejskiego w Żywcu


Drukuj   E-mail