O beskidzkich liniach kolejowych, które nie powstały

O beskidzkich liniach kolejowych, które nie powstały

Gdyby doszło do realizacji ambitnych planów rozbudowy linii kolejowych, obecnie w Beskidach mielibyśmy sieć tak gęstą, jak na Dolnym Śląsku. Gdzie miały powstać kolejowe trasy i dlaczego nie zostały wybudowane?


Wisła Głębce – Zwardoń

Plany wybudowania tej linii pojawiły się po I wojnie światowej. Pierwotnie trasa miała połączyć Goleszów ze Zwardoniem, który był wówczas znanym kurortem turystycznym. Inwestycja była jedną z priorytetowych, finansowanych przez Skarb Śląski w okresie międzywojennym. Miała ona także umożliwić łatwy dojazd kuracjuszy i turystów do Wisły, która już od przełomu XIX i XX wieku stała się popularnym miejscem wypoczynku i rekonwalescencji. Na stacji Wisła Głębce do dziś można zobaczyć ślepy tor, który kilka kilometrów dalej miał przechodzić tunelem do Kubalonki. Na dalszym odcinku planowano natomiast budowę co najmniej czterech żelbetonowych wiaduktów, które umożliwiałyby podróż do Milówki i Zwardonia. W planach była również budowa stacji w Istebnej. Na odcinku Głębce - Zwardoń planowano wybudować następujące stacje i przystanki kolejowe:
- przystanek osobowy Kubalonka (przysiółek Osiedle, przy potoku Połomny Małe)
- stacja kolejowa Istebna (przysiółek Wojtosze)
- przystanek osobowy Koniaków (przysiółek Pustki)
- przystanek osobowy Koniaków (na zboczu góry Wierch, przysiółek Kosarzyska).
Dodatkowo w Lalikach, w przysiółku Stańcówka, zamierzano wybudować posterunek odgałęźny, który umożliwiałby bezpośredni przejazd z Głębiec do Zwardonia i Soli.
Ambitne plany przerwał wybuch II wojny światowej, a po jej zakończeniu nie powrócono już do tego pomysłu.


Zobacz także: Jak wyglądał Żywiec kiedyś? Zestawienie starych zdjęć ze współczesnymi w tych samych miejscach!


Wilkowice Bystra – Szczyrk

Budowę linii kolejowej do Szczyrku zaczęto rozważać w połowie lat siedemdziesiątych XX wieku, natomiast w latach osiemdziesiątych rozpoczęto prace przygotowawcze. Plan zakładał, że linia będzie jednotorowa, zelektryfikowana i pobiegnie w stronę Buczkowic, kończąc się w dzielnicy Skalite, na początku Szczyrku. Wybudowano kilkunastometrowe torowisko w kierunku Szczyrku, rozbudowano także stację w Wilkowicach Bystrej, a pierwszy pociąg miał przejechać w 1994 roku. Kryzys, który pojawił się w polskim kolejnictwie na początku lat 90-tych XX wieku na jakiś czas zmusił do zawieszenia ambitnych planów, do których powrócono jednak w roku 2005, jednak i za drugim razem z założeń nic nie wynikło.

Czytaj również: Żywiec: Pod Góralem - skąd określenie?

Żywiec – Lachowice

Wprawdzie przejazd pociągiem pomiędzy tymi dwoma miejscowościami jest obecnie możliwy, jednak planowany odcinek miał być poprowadzony przez Gilowice i Ślemień, czyli na północ od obecnej linii Żywiec-Sucha Beskidzka. Plany takiej inwestycji pojawiły się już w XIX wieku, jednak ostatecznie poprowadzono trasę przez Jeleśnie i Hucisko. Do pomysłu powrócono w latach 50-tych XX wieku. W związku z gwałtownym rozwojem przemysłu ludzie z miejscowości takich jak Ślemień, Kocoń i Las znaleźli pracę w Żywcu. Problemem stał się jednak dojazd do miejsca pracy, gdyż transport autobusowy był słabo rozwinięty, a zdobycie własnego środka transportu graniczyło z cudem. Wielu mieszkańców dolin Łękawki i Kocońki udawało się na pociąg na stację w Hucisku, a od 1947 mieszkańcy Koconia (części) i Lasu udawali się na Kurowiankę.
Sytuacja ta spowodowała, że w grudniu 1956 roku Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w Ślemieniu zwróciło się z prośbą do Ministerstwa Kolei o wybudowanie linii kolejowej ż Żywca do Lachowic przez Gilowice i Ślemień. Problemem zajęła się następnie Komisja Planowania Gospodarczego i Dyrekcja Okręgowych Kolei Państwowej w Krakowie i Katowicach. Było wiele argumentów przemawiających za realizacją takiej inwestycji – m.in. korzystne warunki terenowe, szybkie niszczenie dróg i przeładowanie autobusów, dostępność materiałów budowlanych dla linii kolejowej - drewna i kamieni. Plany pozostały jednak tylko na papierze.

Oświęcim – Kęty – Żywiec: kolej elektryczna

Linia miała przebiegać przez Kęty, a pierwsze informacje o planach tej inwestycji pojawiły się w prasie w 1908 roku. W 1912 roku udzielono koncesji na prace przygotowawcze i opracowano projekt trasy, który miał zostać wykonany przez firmę Czeczowinska i Ska. z Wiednia.
Linia Żywiec - Oświęcim miała mieć swój początek na stacji Żywiec i odchodzić łukiem w kierunku wschodnim, przecinając rzekę Sołę, na której brzegu planowano budowę Żywiec Miasto. Dalej trasa miała prowadzić wzdłuż drogi powiatowej do Kęt i wschodniego brzegu będącego wówczas w planach Jeziora Międzybrodzkiego i dalej zboczem nad zaporą wodną. Dalszy przebieg trasy miał wyglądać następująco: Zadziele, Międzybrodzie, Porąbka, Czaniec. Dalsza część trasy przebiegać miała przez nizinny teren doliny Soły, ze stacjami pośrednimi Malec, Osiek i Grojec, gdzie przewidywano budowę mostu nad planowanym kanałem żeglugowym Odra - Wisła. W Oświęcimiu planowano wybudować nową stację po wschodniej stronie miasta. Plany nie doszły do realizacji głównie z powodu wybuchu I wojny światowej. Tak m.in. o tej linii pisał Kuryer Codzienny:


Źródło: Małopolska Biblioteka Cyfrowa

Zdjęcie w inonie: Zbiory Hieronima Woźniaka


Drukuj   E-mail