Rocznica awaryjnego lądowania Amerykańskiego samolotu „Liberator” w Jeleśni

Rocznica awaryjnego lądowania Amerykańskiego samolotu „Liberator” w Jeleśni

Amerykański samolot B-24 „Liberator” został zestrzelony nad Jeleśnią podczas hitlerowskiej okupacji w czasie II wojny światowej. 13 września mija 77 rocznica awaryjnego lądowania tegoż samolotu. Z tego powodu warto przypomnieć sobie to pamiętne wydarzenie.

13 września 1944 roku amerykański samolot bombowy B - 24 „Liberator” wracał z misji bombardowania Zakładów Chemicznych w Oświęcimiu – Dworach. Maszyna należała do  761. Dywizjonu Bombowego, a załoga nazywała ją „Dinah Might”. Na pokładzie znajdowało się 10 osób. Podczas lotu, samolot został trafiony w silniki prawego skrzydła oraz w kadłub przez pocisk niemieckiej obrony przeciwlotniczej. Ze względu na duże zniszczenia, dowódca wydał rozkaz opuszczenia maszyny.

Część załogi uratowała się skacząc ze spadochronami. Osoby, które pozostały na pokładzie podjęli próbę lądowania na polach w okolicach Jeleśni. Niestety podczas lądowania samolot złamał się na pół, co przyczyniło się do śmierci dwóch członków załogi. Ci, którzy przeżyli trafili do hitlerowskiej niewoli. Choć świadków nie brakowało, wszyscy milczeli o lądowaniu bombowca.

Śmierć ponieśli 23-letni nawigator Leo Dietz oraz pilot Lester Porter. Obaj pochowani zostali na cmentarzu w Żywcu, jednak w 1947 roku ich ciała ekshumowano i przetransportowano do Stanów Zjednoczonych. Do hitlerowskiej niewoli trafili Dowódca John J. Wegner, bombardier Charles H. Keutman, inżynier pokładowy Leuther E. Davis, radiooperator Dick Sillvan, strzelec dolny Floyd O. Gossett oraz strzelec przedni James D. Creamer. 26-letni inżynier pokładowy Howard L. Luzier oraz strzelec tylny James R. McCormick dostali się do oddziału partyzanckiego, jednak po jakimś czasie również trafili do hitlerowskiej niewoli.

Przy Urzędzie Gminy w Jeleśni  postawiono pomnik upamiętniający to wydarzenie. Stało się to z inicjatywy Jana Suchonia który, mając wtedy zaledwie 10 lat, był świadkiem upadku samolotu. Natomiast w położonym niedaleko Jeleśni Przyborowie-Jabłonowie znajduje się dzwon odlany z fragmentów bomby, która została awaryjnie zrzucona przez samolot tuż przed jego zderzeniem z ziemią. Pamiątki, które udało się znaleźć i schować po zniszczeniu bombowca, posiada także w swoich domach wielu mieszkańców.

 Autor: Roksana Sapeta

 Zdjęcie: Jeleśnia


Drukuj   E-mail