Odszedł Dobry Duch Jeziora Żywieckiego - Rumcajs

Odszedł Dobry Duch Jeziora Żywieckiego - Rumcajs

29 listopada w wieku 70 lat, zmarł Jerzy Ziomek, wieloletni szef żywieckiego WOPR-u. Rumcajs był legendą w żeglarskim i ratowniczym świecie. Nad Jeziorem Żywieckim znał go każdy a wiele osób zawdzięcza mu życie.

  • Zmarł Rumcajs - jeden z pierwszych ratowników nad Jeziorem Żywieckim
  • Rumcajs był symbolem Jeziora Żywieckiego
  • Jerzy "Rumcajs" Ziomek uratował życie tysięcy ludzi

Związany z Żywiecczyzną przez 50 lat!

Rumcajs - bo to właśnie pod tym pseudonimem znała go znakomita większość mieszkańców Żywca i regionu. Jerzy Ziomek urodził się w Bielsku-Białej, ale swoje życie związał z Żywiecczyzną w latach 60. XX wieku. Pracował jako Przewodnik Beskidzki a swój pseudonim zawdzięczał kapeluszowi, w którym oprowadzał wycieczki oraz bujnej brodzie, które towarzyszyły mu całe życie i stały się symbolem tego niezwykłego człowieka. W latach 70. Ubiegłego wieku Rumcajs został pierwszym ratownikiem nad Jeziorem Żywieckim a przez lata stał się również prawdziwą legendą tego akwenu, gdyż uratował życie wielu ludzi!

U Rumcajsa - symbol Jeziora Żywieckiego

Rumcajs był pierwszym ratownikiem WOPR na Jeziorze Żywieckim. Był również pierwszym prezesem żywieckiego oddziału Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jego przygoda z Jeziorem Żywieckim zaczęła się od budowy ośrodka wypoczynkowego, którego budowę nadzorował. Wtedy Rumcajs zamieszkał na stałe nad „Żywieckim Morzem”. W kolejnych latach, po zmianie ustroju, Ziomek wykupił ten ośrodek, który z biegiem lat stał się jednym z najpopularniejszych ośrodków wypoczynkowych w powiecie żywieckim, odwiedzanym przez Polaków i zagranicznych gości. 

Uratował życie wielu ludzi

Przez cały okres swojej obecności nad Jeziorem Żywieckim Rumcajs uratował tysiące ludzi – i w tym stwierdzeniu nie ma przesady. Do jego zadań należało również wyciąganie topielców. To właśnie dzieki Ziomkowi, który właściwie nie opuszczał brzegu Jeziora Żywieckiego nawet zimą, ten akwen był bezpieczny. Znał ten akwen jak własną kieszeń i dostrzegał wszystkie zmiany, jakie na nim zachodziły. Jerzy „Rumcajs” Ziomek był człowiekiem zakochanym w Żywiecczyźnie, na którego pomoc zawsze można było liczyć. Jak wspomina go burmistrz Żywca Antoni Szlagor – „W swoim życiu uratował dziesiątki ludzkich istnień, był człowiekiem pełnym humoru, werwy, organizatorem wielu akcji społecznych, zawsze mającym swoje zdanie, walczącym o sprawy ratownictwa wodnego. Dziś nasze miasto straciło wspaniałego, oddanego sprawie człowieka. Cześć Jego Pamięci!”

Źródło zdjęcia: KŻ Halny


Drukuj   E-mail