Unieważnienie kredytu we frankach – czy to możliwe?

Unieważnienie kredytu we frankach – czy to możliwe?

Kredyty udzielane we frankach szwajcarskich jeszcze kilka lat temu były prawdziwym hitem. Wszystko zmieniło się, gdy banki podniosły kwoty poszczególnych rat w związku ze zmianą kursu franka. Niedawny wyrok TSUE pokazał, że takie działanie nie było zgodne z prawem. Wielu klientów dostało więc szasnę na unieważnienie umowy. Okazuje się, że wiążą się z tym jednak pewne konsekwencje.

Czym jest unieważnienie umowy?

Zawarcie jakiejkolwiek umowy cywilnej powoduje, że musimy przestrzegać jej zapisów i wykonać zaciągnięte zobowiązanie. Dotyczy to także umów kredytowych – otrzymując konkretną kwotę pieniężną, prędzej czy później będziemy musieli ją spłacić.

Co jednak jeśli umowa zawiera w sobie tzw. klauzule abuzywne, czyli niedozwolone postanowienia umowne? W takim przypadku nie mają one mocy wiążącej i nie obowiązują. Jeśli nie da się ich pogodzić z całością zawartej umowy, każda ze stron może skutecznie żądać unieważnienia całego kontraktu.

Taka sytuacja pojawia się przy kredytach udzielanych we frankach szwajcarskich. W zdecydowanej większości tego rodzaju umów, banki stosowały zapisy, które pozwalały im na w zasadzie dowolną modyfikację wysokości rat kredytowych. Chodzi oczywiście o zwiększanie kosztów kredytu, jeśli dojdzie do wahań kursu franka szwajcarskiego. Wiemy już, że taka sytuacja miała miejsce a wielu frankowiczów w zasadzie z dnia na dzień musiało oswoić się z podwyżką kredytu, czasami nawet o 40%.

Wracając jednak do unieważnienia umowy – taka możliwość pojawi się, gdy umowa jest błędnie skonstruowana i zwiera w sobie niedozwolone postanowienia, a więc takie, które stawiają jedną ze stron w gorszym położeniu (tzn. uszczuplają jej prawa, kosztem drugiego kontrahenta). W przypadku kredytów frankowych mieliśmy do czynienia ze wzmocnieniem pozycji banku kosztem kredytobiorców.

Skutki unieważnienia umowy

Jeśli dojdzie do stwierdzenia nieważności umowy, przyjmujemy, że nie wiązała ona stron od samego początku, tj. od dnia, w którym umowa została podpisana. Powoduje to konieczność zwrotu wzajemnych świadczeń stron. Innymi słowy, wszystko co było wykonane w ramach nieważnej umowy, musi wrócić do tej osoby, która zrealizowała zobowiązanie (choćby częściowo).

W przypadku umowy kredytowej unieważnienie kredytu we frankach wiąże się zatem z koniecznością zwrotu wpłaconych rat przez kredytobiorcę. Z drugiej jednak strony, kredytobiorca musi być świadomy, że przyjdzie mu oddać cały udzielony kredyt. Z praktycznych względów może to być bardzo problematyczne – jak bowiem oddać pieniądze, które zostały wykorzystane np. na budowę domu i to co gorsza 5 czy 10 lat temu?

Czy kredyt frankowy można unieważnić?

Odpowiadając na powyższe pytanie – co do zasady tak, choć tak naprawdę wiele zależy od danego przypadku. Każdorazowo w sprawie o stwierdzenie nieważności umowy kredytowej sąd będzie dokładnie badał treść zobowiązania, powołani zostaną także biegli. Co ciekawe, już teraz mówi się, że szykowana liczba spraw dotyczących frankowiczów spowoduje ogromny przestój w sądach – właśnie ze względu na brak wystarczającej liczby biegłych.

Pięć z sześciu założonych spraw obejmujących kredyty frankowe w Polsce skończyło się unieważnieniem poszczególnych zapisów umownych, przy jednoczesnym utrzymaniu ważności samych umów. Konsumenci mają otrzymać stosowne zwroty pieniędzy.

Unieważnienie kredytu frankowego jest jednak możliwe. Problem w tym, że banki już teraz zaczynają się przed tym zabezpieczać.

W jaki sposób banki zabezpieczają się przed roszczeniami frankowiczów?

Kredytodawcy niechętnie przyznają się do błędów, a tym bardziej nie chcą dokonywać zwrotów otrzymanych już rat kredytowych, nie chcą także wypłacać stosownych odszkodowań swoim klientom. Na szczęście sama chęć nie wystarczy, aby banki uniknęły odpowiedzialności za całe zamieszanie z frankami szwajcarskimi. Sądy już teraz przychylają się do stanowisk konsumentów.

Aby zminimalizować straty kredytodawcy postanowili skorzystać z opcji tzw. wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Unieważnienia kredytów frankowych będą dotyczyły spraw, które z reguły toczą się już wiele lat (chodzi o to, że kredyt jest spłacany już od dłuższego czasu). To z kolei oznacza, że kredytobiorcy w ten czy inny sposób korzystali z kapitału udzielonego im przez bank, nawet jeśli odbywało się to na podstawie nieważnej umowy.

W praktyce znaczna część frankowiczów, jeśli nie wszyscy z nich, wykorzystali już dawno przydzielone im pieniądze – np. na zakup mieszkania czy budowę domu.

W przypadku pozwu sądowego można być pewnym, że banki zażądają zwrotu pewnej kwoty pieniężnej – będącej w istocie formą ich wynagrodzenia za udostępnienie kredytu. Nie wpłynie to oczywiście na możliwość unieważnienia całej umowy, jednak w niektórych przypadkach może znacząco zmniejszyć kwotę, która zostanie wypłacona konkretnemu kredytobiorcy.

O jaką kwotę może wystąpić bank w przypadku unieważnienia kredytu frankowego? Najprawdopodobniej będzie to średni kosztu kredytu ustalany w oparciu o oprocentowanie wiążące daną osobę.

Unieważnienie kredytu we frankach – opłacalne?

W lipcu b.r. jedna z klientek Banku Millennium wygrała w sądzie, skutkiem czego otrzymała blisko 55 tys. zł i 30,5 tys. franków szwajcarskich zwrotu. Jak się okazuje prawomocne unieważnienie umowy kredytowej nie oznaczało końca tej historii. Bank postanowił bowiem zażądać zwrotu wspomnianego wcześniej wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.

Póki co sprawa jest w toku, pewne jest jednak, że kredytobiorca musi spodziewać się wyroku nakazującego zapłatę pewnej kwoty na rzecz banku. Ostatecznie wygrana zostanie pomniejszona o sumę należną kredytodawcy.

To czy unieważnienie całej umowy będzie opłacalne, zależy od wielu czynników – głównie od kwoty udzielonego kredytu, ilości zapłaconych już rat i wreszcie od ich oprocentowania. Wynagrodzenie za korzystanie z kapitału zmniejszy zatem opłacalność złożenia pozwu o unieważnienie kredytu udzielonego we frankach szwajcarskich. Nie wpłynie jednak na samą możliwość unieważnienia całej umowy.

Patron merytoryczny artykułu:

Kancelaria Prawna TMH Rzeszów
ul. Dominikańska 1A
35-077 Rzeszów

Tel: (17) 307 07 66

https://ktmh.pl