Syn groni – Julian Reimschüssel

Twórczość Juliana Reimschüssela stanowi źródło, z którego chętnie czerpią zespoły teatralne (amatorskie i nie tylko) Żywiecczyzny, Podhala, a także innych regionów Polski. Dzieła tego twórcy zawdzięczają swoją popularność dobrej dramaturgii, błyskotliwemu dowcipowi góralskiemu, wpadającej w ucho muzyce oraz rzetelności autora we wskazówkach dla aktorów i partiach opisowych, a przede wszystkim zapisowi gwary górali żywieckich i gwary podhalańskiej, które opanował do perfekcji ze wszystkimi ich niuansami, co stanowi ogromną wartość tej twórczości. Tworząc swe dzieła Julian Reimschüssel przyjmował rolę artysty-etnografa, by na scenie wiernie odtworzyć kulturę ludową. Agnieszka Mocek pisze:

„Spuścizna Juliana Reimschüssela jest niezwykłą szkołą – wykładnią panujących w dawnych czasach obyczajów śpiewaczych w wiejskich społecznościach góralskich, zgłębieniem tajników budowania nastroju scenicznego poprzez układ, dobór „nut” – wreszcie poprzez transkrypcję utworów dostosowaną jednocześnie do potrzeb widowiska jak i możliwości wokalnych wykonawców. Zaadoptowanie kultury pasterskiej czy zbójnickiej dla potrzeb desek scenicznych wymagało nie lada wyobraźni i zdolności reżyserskich. Nobilitacja góralszczyzny do rangi sztuki teatralnej bez użycia zbyt dalece idących stylizacji i udziwnień była niezbędna do utrzymania jak najbardziej naturalnej, i czytelnej formy widowiska. Było to ważne, gdyż pozostawiało możliwość czerpania z tej spuścizny bez konieczności posiadania profesjonalnego warsztatu aktorskiego czy muzycznego. Stworzenie scenariuszy, w których główne role powierzone zostaną aktorom nie mającym już na co dzień kontaktu z gwarą i obyczajowością góralską wiązało się z koniecznością zamieszczania w nich dużych partii opisowych, wyjaśniających nie tylko sposób, ale i powód takich a nie innych zachowań scenicznych”.

julian

Wobec niekwestionowanej wartości dzieła Reimschüssela zaskakujące wydaje się to, że ta twórczość doczekała się wydania zbiorowego dopiero w roku 2008 – w setną rocznicę jego urodzin i dwadzieścia cztery lata po śmierci. Nie znaczy to, że dzieła Reimschüssela pozostawały do tego czasu w rękopisach lub maszynopisach, kilka z nich wydrukowano za życia autora w żywieckich i krakowskich drukarniach. W życiorysie pisarza czytamy: „Większość moich prac zginęła w czasie wojny. Zachowały się jednak materiały regionalne zbierane przeze mnie od czasów gimnazjalnych, jak melodie górali żywieckich, teksty przyśpiewek góralskich i mieszczan żywieckich, opisy zwyczajów i obrzędów, wierzeń ludowych, podań, legend itp. Materiały te wykorzystałem po wojnie przy pisaniu sztuk regionalnych”.

Przygoda Juliana Reimschüssela z teatrem rozpoczęła się w roku 1929, kiedy założył i prowadził zespół teatralny „TUR” przy Fabryce Śrub w Sporyszu (gdzie się urodził). W życiorysie zapisał: „Od wczesnej młodości pasjonowała mnie muzyka i teatr”. Debiutem dla Reimschüssela i jego teatru była komedia Stryjaszek. Twórca ten zazwyczaj pełnił aż trzy role – autora, reżysera i aktora.

Zdecydowana większość jego utworów ma charakter regionalny. Pieśniami oraz muzyką góralską zainteresował się on za sprawą Towarzystwa Miłośników Żywiecczyzny, którego członkiem był od roku 1934. Okresem bardzo płodnym dla Reimschüssela są lata 1930 – 1939, kiedy pisze on kilka trzy aktowych komedii: Przyjaciele; Renesans kobiet; Kram towarów mieszanych oraz prawdopodobnie pierwszy utwór sceniczny napisany w gwarze górali żywieckich – Szopkę góralską. Autor Zalotów góralskich tworzy wtedy również wiersze i nowele.

W czasie II wojny światowej Reimschüssel przerywa działalność artystyczną i oddaje się działalności pedagogicznej prowadząc tajne nauczanie. Jednak w roku 1940 pod zarzutem prowadzenia działalności kulturalno-oświatowej aresztuje go gestapo, naprzód trafia do obozu w Mauthausen Dachau, a następnie przewożą go do obozu Mauthausen Gusen. Pod koniec 1940 roku dzięki staraniom rodziny zostaje zwolniony. Przeżycia obozowe stają się inspiracją do napisania noweli Wieczór wigilijny. Z cyklu garść wspomnień z obozu koncentracyjnego w Gusen – doskonałego dokumentu zbrodni hitlerowskich z okresu II wojny światowej. To dobrze skomponowane dzieło, wzruszające, ukazuje jak wszechstronnym pisarzem jest Reimschüssel – potrafi pisać nie tylko gwarą, ale i piękną, poprawną polszczyzną.

Po zakończeniu działań wojennych w roku 1945 Reimschüssel organizuje Miejskie Gimnazjum Handlowe. Zakłada tam również teatr, w którym reżyseruje sztuki, często swojego autorstwa. Aktorami są uczniowie i profesorowie, natomiast pieniądze uzyskane z występów przeznacza się na stroje i wyposażenie szkoły. Sztukami często granymi były m.in. Jasełka oraz Kram towarów mieszanych, dzieci darzyły je szczególną sympatią i do dziś są one ciepło wspominane przez żyjących uczniów.

W roku 1950 artysta i działacz zostaje przeniesiony służbowo do Zakopanego, gdzie obejmuje funkcję dyrektora Liceum Handlowego. Bardzo pochłania go praca wychowawcza, fascynuje – tamtejszy folklor: „Na terenie zakopiańskim szybko się zaaklimatyzowałem, a przede wszystkim rozmiłowałem w folklorze podhalańskim tak, że do chwili obecnej większość sztuk napisałem o tematyce górali podhalańskich, w oparciu o ich muzykę i śpiew”. Na Podhalu pełni funkcję kierownika artystycznego i reżysera sztuk góralskich Zespołu im. Klimka Bachledy. Pisze kilkadziesiąt utworów w gwarze podhalańskiej, są one wystawiane przez amatorskie zespoły regionalne oraz Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Zakopanem. Występy te cieszą się sporym powodzeniem również za granicą. Jak pisze Jerzy Latasz w nocie biograficznej: „Największym dziełem Juliana Reimschüssela była pierwsza operetka góralska Jadwisia spod regli wystawiona po raz pierwszy w 1962r., która transmitowana była na cały kraj przez Telewizję Polską”.

Około roku 1980 Społeczny Zespół Redakcyjny Teatru Regionalnego Zarządu Miejskiego i Powiatowego Towarzystwa Kultury Teatralnej w Krakowie wznawia wydanie Zalotów góralskich. Wodewil góralski w 4-ch aktach. Jednakże w tym pierwszym „prawdziwym” wydaniu (na dobrym papierze, z fotografią autora, słownikiem wyrażeń gwarowych, wskazówkami realizacyjnymi) zaistniały usterki, które doskonale wychwycił w swojej recenzji Józef Mikś:

„W wypadku Zalotów, wydanych przez Teatr Regionalny w Krakowie, które znam w wersji napisanej w Żywcu, przed 1950 r. wykonanych tu wielokrotnie, usiłowano „ożenić” językowe regiony Podhala i Żywiecczyzny, co wydawnictwu nie wyszło na dobre. Przerzucenie klimatu Żywiecczyzny na Podhale nie było celowe i stała się szkoda, że Autor próbował dokonać adaptacji. Jakkolwiek górale Beskidu Żywieckiego, gdzie Reimschüssel pierwotnie umieścił akcję swojej sztuki żyją podobnie jak Podhalanie, to niemniej są to dwa różne klimaty, różne środowiska przyrodnicze, które ukształtowały tamtych górali”.

Pomimo pracy w Zakopanem Reimschüssel sercem pozostaje na Żywiecczyźnie i stale współpracuje z tym regionem. Dowodem na to mogą być np. wiersze publikowane w „Karcie Groni” m.in. Przyśpiewki z II-go aktu „Zew groni”. Przed śmiercią autor Jasełek… pisze piosenkę „Dziewczyno ty moja…”, który zostaje opublikowany w „Karcie Groni”. Wiersz ten stanowi dobry przykład wszechstronności Reimschussela, jego znakomitego słuchu folklorysty:

„Dziewcyno ty moja, zabrałaś mi duse!…

Cózek ci zawinił, ze tak tęsknić muse?

Cemu mnie nie ciesy słoneczko na niebie

I gwiozdki co nocom mrugajom do siebie?

Cemu mnie nie ciesy zwonienie skowronków,

Te śpiewki po holak, cichy sept potoków?

Nawet macierząka tak już nie wonieje,

A wiater po groniak lo mnie smutek sieje!…

Dziewcyno ty moja, zabrałaś mi duse!…

Cózek ci zawinił, ze tak tęsknić muse?„

Brak już dziś takiej poezji u współczesnych poetów regionalnych. Raczej piszą oni wiersze grafomańskie i monotematyczne, trudno dziś o dobrych twórców regionalnych. Reimschüssel wyróżniał się także na tle artystów ludowych należących do Grupy Literackiej „Gronie”, której był jednym z pierwszych członków. Warto napisać kilka słów o tej organizacji.

Początkowo (rok 1955) wspomniana grupa literacka przyjęła nazwę Klub Miłośników Twórczości Literackiej Dziewanny, by w roku 1958 przekształcić się w grupę literacką „Gronie”. Nazwa Dziewanna kojarzy się z tytułem tomu poetyckiego Emila Zegadłowicza z 1927 roku zatytułowanego właśnie Dziewanny. Przyjęcie tej nazwy – jak pisze Anna Węgrzyniak – „nawiązywało do programu Czartaka – regionalistycznej grupy literackiej założonej przez Zegadłowicza w 1922 roku w Wadowicach. Za jego programem powojenni Groniarze – nie tylko oryginalni twórcy ludowi piszący gwarą, ale tez liczni stylizatorzy (niestety, twórczość wielu z nich „pachnie” cepelią) – propagowali regionalny folklor. Miłosne uczucia do ziemi beskidzkiej wiązali z postawą antyurbanistyczną i antycywilizacyjną, dużą wagę przywiązywali do lokalnych mitów, legend i obyczajów. Z Czartakiem łączyła ich ludowa religijność i koncepcja człowieka – „bożego prostaczka” żyjącego w bliskim kontakcie w naturą”. Twórcy związani z grupą „Gronie” podkreślali patronat Zegadłowicza, a zarazem wskazywali na cechy różniące ich od „Czartaka”:

„Gdy Zegadłowicz tworzył grupę „Czartaka” – tworzył grupę intelektualną, cenną, lecz jedynie bazującą na folklorze, na regionalizmie beskidzkim. Ocalono wtedy dla potomności wiele i zapisano wiele.

Grupa „Gronie” – to twór różny, odmienny; – to twórcy, którzy nie opowiadają o folklorze i regionie w sposób opisujący jego cechy, zalety, piękno i urok, lecz nie mówią o nim bezpośrednio od siebie, tak jak się mówi do miłego przybysza przestępującego nasz próg:

Wejdź. Tu jest mój chyż, ja tu mieszkam. Czy widziałeś coś piękniejszego i mądrzejszego na Ziemi – niż mój Dom?!!”

„Groniarze” nie uznawali się za nałogowych, profesjonalnych twórców, określali się jako artyści, którzy „piszą od przypadku do przypadku, od przygody uczuciowej do przygody uczuciowej. Czasem powoduje nimi chęć wyzwolenia w sobie nagromadzonych przeżyć, obserwacji; czasem troska społeczna; innym razem chęć opowiedzenia o sobie i świecie, który ich otacza; czasem jest to po prostu forma relaksu, (…). Wszystko jest tu prawdziwe, nie(!)udane, niestylizowane i nie kunktatorsko wydumane – jest emocjonalne. Jest zachwytem lub oburzeniem. Jest prawdą. Jest rdzeniem poezji!!”. Chodziło zatem o to, by być twórczym ambasadorem regionu, nie tylko poprzez pisarstwo, ale również przez różne inicjatywy i działalność towarzysko – organizacyjną, budzić oraz podtrzymywać więzi z „małą ojczyzną”, manifestować tożsamość regionalną. Grupa odcięła się jednak od etykietki grupy ludowej, plebejskiej, wskazując na swoją różnorodność intelektualną, wykształceniową, zawodową, a także zróżnicowanie w treści i stosowanej formie: „od bardzo prymitywnej (autentyku ludowego), przez formy ukształcone na romantyzmie i pozytywizmie czy neoromantyzmie do form bardziej współczesnych i całkowicie nowoczesnych Autorów operujących formą współczesną (…) cechuje jak dotąd przejrzystość i czytelność treści i myśli”. Należy podkreślić i to, że większość z tych poetów wywodziła się ze stanu chłopskiego, nie miała dostępu do nauki, książek. Ich dziełka rodziły się z pragnienia twórczości, nie zaś chęci dorównania twórcom wielkiej literatury, warto przytoczyć trafne stwierdzenie Agnieszki Kastelik-Herbuś: „twórcy ludowi piszą przede wszystkim dla siebie, ich poezję cechuje uproszczona wizja rzeczywistości, emocjonalny stosunek do świata przedstawionego, co wyraża się między innymi w gloryfikacji ziemi rodzinnej. Pod względem formalnym nie stronią od czystej gwary, (…), nie brak w nich realistycznych obrazów życia, a jednocześnie pojawiają się jakże charakterystyczne dla poezji o chłopskim rodowodzie strofy-klisze zawierające stereotypowe frazy poetyckie”.

Jak już wcześniej zostało wskazane, twórczość Juliana Reimschüssela cechuje duża różnorodność. Brak w niej też dziecięcej nieporadności czy grafomani, tak często spotykanych u ludowych twórców, zdecydowanie był on jednym z najbardziej oryginalnych i wyróżniających się poetów. Sztuki innych „Groniarzy” na tle dzieł Reimschüssela, który „czuł ludowość i umiał zasymilować ją na scenie” – co dalej zauważa Kastelik-Herbuś – „nie prezentują wysokich walorów literackich i nie są oryginalne w swej wymowie. To co u innych twórców stało się czynnikiem ograniczającym (owo zakorzenienie w folklorze), u Reimschüssela było zaletą”.

Wydanie zbiorowe z 2008 roku zawiera sześć utworów, kolejno sztuki: Zew groni; Zaloty góralskie, Kwiat paproci, Sąd nad Janosikiem, Bóg się rodzi oraz nowelę Wieczór wigilijny. Jest to zaledwie część dorobku artysty, jeśli uwzględnić to, co zapisał w swoim życiorysie:

„Reasumując moją pracę pisarską, do chwili obecnej (1972 r. – podkreśl. R.M.) napisałem następujące sztuki:

- Klimek Bachleda – dramat,

- Diabeł na Podhalu – wodewil góralski,

- Ojcowie gęśle – dramat, adaptacja Kwiatu paproci z gwary górali żywieckich,

- Baśń leśna – widowisko regionalne,

- Piekielnica – komedia satyryczna,

- Sąd nad Janosikiem – widowisko regionalne,

- Wcora a dziś – komedia,

- Jadwisia spod Regli – pierwsza autentyczna opera góralska,

- Ostatni Harnaś – opera ludowa z życia ostatniego hetmana zbójeckiego na Żywiecczyźnie, zbudowana na kanwie melodii górali żywieckich, z muzyką Józefa Edmunda Titza, prof. Państwowej Szkoły Muzycznej w Nowym Targu,

- Gawędy góralskie inscenizowane,

- Zaloty góralskie – wodewil, adaptacja gwary górali żywieckich na gwarę podhalańska,

- Zew gór – wodewil,

- Wesoła nowina – podhalańskie widowisko szopkowe,

- Sabała – obraz poetycki,

- Jeden z wielu – dramat,

- Szkolne lata – sztuka z życia młodzieży szkolnej,

- Malowanki na szkle – widowisko regionalne pantomimiczne,

- Harnaś i Szlachcianka – autentyczna druga opera góralska,

- Ach to Zakopane – komedia muzyczna napisana specjalnie na jubileusz 25-lecia pracy Towarzystwa Miłośników Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Zakopanem,

- Na Skalnej Ziemi – widowisko góralskie, napisane wspólnie ze znanym poetą ludowym i gawędziarzem, Adamem Pachem.

Poza tym w okresie powojennym pisałem drobne utwory sceniczne, przewaznie regionalne, nowele, opowiadania”.

Działalność Juliana Reimschüssela nadal pozostaje mało znana szerszemu gronu. Organizowane są jednak liczne wystawy związane z tą twórczością, a ludziom interesującym się sztuką regionalną znany jest on nawet w Stanach Zjednoczonych.

Prócz kilku not biograficznych, kilku recenzji oraz zbiorowego wydania jego dzieł, nikt nie podjął się jeszcze szerszego zbadania i opisania tej twórczości z punktu widzenia np. literaturoznawstwa, językoznawstwa, wobec czego brak większych opracowań naukowych. Na uwagę zasługuje szkic Agnieszki Kastelik-Herbuś zamieszczony w Antologii poezji Grupy Literackiej „Gronie” im. Emila Zegadłowicza, gdzie autorka bardzo pieczołowicie opisuje kulturę regionu żywieckiego, zamiary i osiągnięcia twórcze Grupy Literackiej „Gronie”, propozycje programowe, a także poświęca sporo uwagi twórczości Reimschüssela.

Artykuł mój jest więc w pewnym sensie pionierski. Starałem się odnotować całą bibliografię dotyczącą jego twórczości. Celem tej pracy jest przybliżenie dzieł tego wspaniałego twórcy regionalnego, a zarazem zachęta do dokładnego zbadania twórczości autora Malowanki na szkle, który sięgnął w głąb tradycji, wiele z niej uratował oraz nadał nowe życie starej góralskiej pieśni i gwarze.

Autor: Rafał Mołdysz

Przypisy:

Zob. S. Dobosz, Reimschüssel Julian – Stanisław [w:] Słownik biograficzny Żywiecczyzny, t. I, Żywiec 1995, s. 175-176.

A. Mocek, Wstęp [w:] J. Reimschüssel, Wybór sztuk teatralnych, red. D. Piotrowski, Żywiec 2008, s. 6-7.

J. Reimschüssel, Wybór sztuk teatralnych, dz. cyt.

W bibliotece Muzeum Miejskiego w Żywcu znajduje się maszynopis sztuki Zew groni z autografem autora. Zob. J. Reimschüssel, Zew groni. Sztuka regionalna życia górali żywieckich z muzyką, śpiewami i tańcami w 5 odsłonach, oprac. muzyczne Jan Marcinek, Żywiec [1949?]. Niestety do maszynopisu nie dołączono nut.

W zbiorach biblioteki Muzeum Miejskiego w Żywcu, z których korzystałem znajduje się: J. Reimschüssel, Wieczór wigilijny. Nowela. Z cyklu „Garść wspomnień z obozu koncentracyjnego w Gusen, Żywiec 1945; J. Reimschüssel, Zaloty góralskie. Sztuka sceniczna 4 odsłonach, Żywiec 1947; J. Reimschüssel, Bóg się rodzi… Jasełka w trzech aktach z tekstem muzycznym, Żywiec – Isep [19..?], znalazłem również wydanie J. Reimschüssel, Jadwisia spod Regli, Kraków 1980 (wydane nakładem Towarzystwa Kultury Teatralnej – Teatr Regionalny). Przypuszczam, że to wsystko, coukazało się drukiem. Należy wspomnieć w tym miejscu także wydanie wznowione Zalotów góralskich w 1972 w Krakowie.

J. Reimschüssel, Mój życiorys [w:] J. Reimschüssel, Zaloty góralskie. Wodewil góralski w 4-ch aktach, Kraków 1972 [?], s. 181.

Tamże, s. 180.

Stanisław Dobosz w nocie biograficznej zawartej w Słowniku biograficznym Żywiecczyzny popełnia nieścisłość pisząc, że premierą Kółka Teatralnego przy TUR była sztuka K. Krumłowskiego Królowa przedmieścia. Myli się również co do daty założenia tej organizacji, przyjmując rok 1927.

Zob. J. Latasz, Julian Reimschüssel – życie i twórczość [w:] „Kalendarz Żywiecki” 1994, Żywiec 1993, s. 94 – 96.

Zob. Tamże, s. 95. Szerzej na ten temat zob. H. Woźniak, 50-lecie Zespołu Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych im. gen. Karola Świerczewskiego w Żywcu, „Karta Groni” 1989, nr XV, s. 182.

Za cenne informacje pragnąłbym podziękować panu Józefowi Gruszce.

J. Reimschüssel, Mój życiorys…, s. 182.

J. Latasz, dz. cyt., s. 95.

Wydawnictwo niestety nie jest oznaczone datą wydania. Pod życiorysem autorstwa Reimschüssela widnieje data „listopad 1972”, natomiast pierwsza recenzja tej książki pochodzi z roku 1980 – zob. J. Mikś, „Zaloty góralskie” Juliana Reimschüssela, wodewil góralski w czterech aktach z melodiami, „Karta Groni” 1980, nr IX – X, s. 205-206.

J. Mikś, dz. cyt., s. 205.

J. Reimschüssel, Przyśpiewki z II-go aktu „Zew groni”, „Karta Groni” 1968, nr I-II, s. 95.

Tegoż, Dziewczyno ty moja…”, Karta Groni” 1984, nr XII, s. 137.

Są to klasyczne dystychy ludowej pieśni.

Zob. R. Mołdysz, J. Koziołek, Głos Beskidów – wokół poezji Tadeusza Gołucha, „Świat i Słowo” 2008, nr 10, s. 291-305.

A. Węgrzyniak, Żywieckie Gronie, „Świat i Słowo” 2008, nr 10, s. 225.

Z. M. Okuljar, Wprowadzenie do: Arkusz literacki grupy „Gronie”, „Karta Groni” 1968, nr I-II, s. 65.

Tamże.

L. Szubel, Nasza droga (wstęp do): Nasza droga, pod red. L. Szubel, Żywiec 1998, s.4.

Zob. A. Węgrzyniak, Poetyckie „Podbeskidzie’. Rekonesans [w:] Człowiek w świecie kultury, języka, edukacji, red. D. Pluta – Wojciechowska, W. Adamczyk, Bielsko-Biała 2006, s. 264. Zob. L. Szubel, „Gronie”, „Kalendarz Żywiecki” 1994, Żywiec 1993, s. 97-98. Zob. A. Kastelik-Herbuś, Tęsknota za zbójnicką przeszłością w wierszach członków Grupy Literackiej im. Emila Zegadłowicza „Gronie”. Przyczynek do badań nad literaturą zbójnicka żywiecczyzny, „Gronie” 2006, nr II, s. 119-124.

Z. M. Okuljar, Wprowadzenie do: Arkusz literacki grupy „Gronie”, „Karta Groni” 1969, nr III-IV, s. 106.

A. Kastelik-Herbuś, Wstęp [w:] Antologia poezji. Grupa Literacka „Gronie” im. Emila Zegadłowicza, Żywiec 2008, s. XLIX.

Tamże, s. XC.

J. Reimschüssel, Mój życiorys…, s. 183-184. Jerzy Latasz w nocie biograficznej wymienia także sztuki: Stryjaszek (komedia); Przyjaciele (komedia w 3 aktach); Renesans kobiet (komedia w 3 aktach); Szopka góralska (3 akty); Kram towarów mieszanych (komedia w 3 aktach); Kwiat paproci; Powracająca fala (Bolesława Prusa – adaptacja sceniczna); Harnasiowy Świat (opera góralska w 4 aktach); Dar serca (sztuka góralska w 4 odsłonach), zob. J. Latasz, dz. cyt., s. 96.

Zob. A. Kastelik-Herbuś, dz. cyt, s. LXXXVI – XC.


Drukuj   E-mail