Najnowsze

Zima w 1719 roku w Żywcu

Wyjątkowo ciepłe ostatnie dni i liczne oznaki wiosny, które możemy obserwować od lutego to wcale nie anomalia pogodowa. Przeglądając stare kroniki dowiadujemy się, że takie zjawiska miały miejsce również przed wiekami i również w naszym regionie. Sięgnęliśmy do „Dziejopisu Żywieckiego” Andrzeja Komonieckiego i natrafiliśmy na ciekawy, ale też przerażający zapis.

Piwowarstwo w Żywcu i na Żywiecczyźnie do połowy XIX w.

Doszukując się w mrokach dziejów początków piwowarstwa przy obecnym stanie badań należy przypisać ludom zamieszkującym międzyrzecze Eufratu i Tygrysa wynalezienie tego rodzaju trunku. Pierwsze ślady – naczynia - wskazujące na wytwarzanie piwa zostały odkryte w osadzie Curan datowane na około 6500 lat p.n.e. Z kolei w mieście Lagasz (dziś Iran) na znalezionych tabliczkach glinianych odczytano, że w świątyni bogini Bau warzono piwo i wypiekano chleb. W starożytnej Mezopotamii w skład wyposażenia zmarłego wchodził m.in. dzban z piwem. Pierwszy opis procesu warzenia również został znaleziony na tym terenie. Tutaj też doszło do pierwszego wzbogacenia piwa w chmiel (VI w. p.n.e.). Ludność Międzyrzecza już w tym okresie wytwarzała około 16 gatunków piw. Na pierwszy zapis prawny natrafiamy w kodeksie Hammurabiego, według którego wszyscy nieuczciwi sprzedawcy piwa mieli zostać za karę utopieni. Babilończycy wprowadzając ulepszenia w procesie produkcji piwa zwiększyli jego asortyment do około 50 rodzajów.

WOŚP gra w Żywcu od 1994 roku!

WIELKA ORKIESTRA ŚWIĄTECZNEJ POMOCY w Żywcu po raz pierwszy zagrała w 1994 r. Sztab mieścił się w Klubie "Śrubka". Inicjatorkami działań były: Jagoda Wróbel, Ala Wróbel przy współpracy Katarzyny Boczek. Dużą rolę w promocji tejże społecznej aktywności odegrało funkcjonujące podówczas w Klubie "Śrubka" radio VIS. Wielu mieszkańców Żywca zapomniało o tych początkach, dlatego w tym dniu warto je przypomnieć...

Armia Krajowa na Żywiecczyźnie

14 lutego 2019, to nie tylko „walentynki”. To też 77 rocznica powstania Armii Krajowej. To oczywiście cezura nieco symboliczna, ponieważ tego dnia, z rozkazu Wodza Naczelnego Polskich Sił Zbrojnych przemianowany został istniejący już od kilku lat. Związek Walki Zbrojnej. Obecnie recepcja historii tej organizacji militarnej zwielokrotniona jest przez hekatombę Powstania Warszawskiego i powojenne, często zupełnie tragiczne losy jej członków w tuż powojennej Polsce.

Z drogi! Jukace pędzom!

"Z drogi! Jukace pędzom! Po dwók, po trzok niby strzygonie rosochaci, wpadli Zabłocanie do Zywca i biegnąc brzyncom sporymi dzwonkami, uwiesonymi na zadku zbójnickiego pasu. Brzyncom lańcuchami groźni w sierścistej przyodziewie. Widziadło zbójnickiego towarzystwa przebiegło miasto wzdłuż i wszerz. Jesce nie bierom okupu, ino strasom. Nikt biegnącym nie wchodzi w drogę. Gnajom jak strumień górski po ulewie. Jest to zapowiedź napaści gromadnej w dniu następnym, w Nowy Rok" - przedstawiamy niezwykły opis tradycji Jukacy, pochodzący z roku 1938.

Wilhelm Brasse - wspomnienie

Wilhelm Brasse urodził się w Żywcu 3 grudnia 1917 roku. Jego rodzice byli polskimi patriotami, ojciec uczestniczył w wojnie z bolszewikami w 1920 roku. Praktykę w zawodzie fotografa Pan Wilhelm odbywał najpierw w Żywcu a następnie pracował w firmie „Foto-Korekt” w Katowicach. Po wybuchu II wojny światowej niemiecki okupant naciskał na Brassego, by podpisał volkslistę – nie zgodził się. Chcąc dołączyć do wojska polskiego we Francji, próbował przedostać się przez Węgry, próba ta nie powiodła się i 28 marca 1940 roku został złapany. Po kilku miesiącach trafił do KL Auschwitz. Był 31 sierpnia 1940 roku. W obozie otrzymał numer 3444. Podczas przesłuchania nowych więźniów zapytano Brassego o zawód, jak powiedział Pan Wilhelm w wywiadzie przeprowadzanym przez Ireneusza Jeziorskiego –

Image