Centralnym placem każdego miasta jest rynek. To w nim „przegląda” się całe miasto. Podobnie było w przypadku Żywca. „Było” ponieważ obecnie punkty centralne to niestety inne miejsca w mieście. Żywiecki rynek zmieniał się na przestrzeni wieków a nawet dziesięcioleci. Był miejscem targowym, miejscem z którego odchodzili na wojnę żołnierze, miejscem spotkań i wreszcie miejscem zabawy.
Minister Oświaty po złożeniu w 1960 roku wniosku przez zakładowe koło Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji (SITKom) w sprawie założenia szkoły dla kierowców w Żywcu wydał 26 lipca 1961 roku decyzję o powołaniu szkół w Oddziałach PKS w Krakowie, Nowym Targu, Tarnowie, Oświęcimiu, Nowym Sączu i Żywcu. Organizację szkoły w Żywcu zlecił ówczesny dyrektor oddziału PKS inż. Jerzy Dąbrowski, a zajął się tym p. Stanisław Ficoń, który był przewodniczącym koła SITKom oraz wykładowcą na kursach kierowców. Przy zakładaniu szkoły Stanisław Ficoń mógł liczyć tylko na pomoc kierownika Szkoły Podstawowej nr 3, Antoniego Ćwiertnia, który użyczył pomieszczeń oraz nauczycieli przedmiotów humanistycznych i matematyczno-fizycznych. Wykładowca spotkał się również z przychylnością Powiatowego Inspektoratu Oświaty, a szczególnie podinspektora Stanisława Babuchowskiego. Dzięki temu w ciągu niespełna miesiąca zostały załatwione wszystkie sprawy administracyjne, a szkole nadano miano: Zasadniczej Szkoły Zawodowej dla Pracujących PKS Oddział w Żywcu. Sprawą lokali, wyposażeniem sal oraz szkoleniem praktycznym w szkole zajął się Oddział PKS „Beskid”, a koszty całego przedsięwzięcia były refundowane przez Centralny Zarząd PKS w Warszawie. Nadzór pedagogiczny nad szkołą przejęło Okręgowe Kuratorium Oświaty w Krakowie.Dyrektorem szkoły został Jan Fediuk, zastępca dyrektora oddziału PKS, którego zadaniem było dbanie o zabezpieczenie materiale szkoły, zaś sprawy administrowania placówką jak: organizacja pracy szkoły, obsada nauczycielska, realizacja programów, nabór i sprawy uczniowskie, prowadzenie dokumentacji pedagogicznej oraz organizację zajęć praktycznych, powierzono Stanisławowi Ficoniowi, tworząc dla tego celu stanowisko kierownika w Oddziale PKS. W chwili podjęcia decyzji o organizacji szkoły, ogłoszono nabór i dzięki temu udało się zorganizować pierwszą klasę. Do szkoły zgłosiła się młodzież, która na wiadomość o powstaniu szkoły samochodowej zrezygnowała z innych szkół.  W roku szkolnym 1961/1962 większość nauczycieli przedmiotów humanistycznych oraz matematyczno-fizycznych było dochodzących, jedynie zajęcia praktyczne były prowadzone przez pracowników Zasadniczej Szkoły Zawodowej PKS. Pod koniec września 1961 r. zwołano zebranie rodziców, na którym wybrano Komitet Rodzicielski. Na tym zebraniu postanowiono też, że uczniowie będą obowiązkowo nosić mundury szkolne, składające się z marynarki i spodni w kolorze granatowym z metalowymi guzikami i logo PKS.
Zofia Rączka to postać, która wywarła nieoceniony wpływ na rozwój życia kulturalnego Żywca po II wojnie światowej, trudno wyobrazić sobie o ile uboższa byłaby nasza wiedza o Żywiecczyźnie, gdyby nie działalność byłej naczelnej redaktor „Karty Groni”, jej poczucie obowiązku wobec miasta i pragnienie pielęgnowania kultury regionu. Autorka m.in. cennego dzieła pt. Żywiec – rys historyczny: od powstania miasta do 1918, była nie tylko wybitną działaczką społeczno kulturalną, ale również malarką i poetką. Urodziła się w Lesznie dnia 09.07.1927 roku, studia historyczne ukończyła w 1951 na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 1952-1982 była zatrudniona w archiwach państwowych Będzina, następnie Bielska-Białej i wreszcie Żywca. Pracowała również poza granicami Polski w Paryżu, Brukseli i Madrycie rejestrując polonica w tamtejszych zbiorach archiwalnych.Odeszła od nas osoba pełna dobra, życzliwości i ciepła, a przede wszystkim osoba, która kochała Żywiec.Pogrzeb odbędzie się w poniedziałek 25 października o godzinie 14 w kościele św. Floriana w Żywcu-Zabłociu.
„(…) prawda otwierała się wolno przed moimi oczami, jak jeden z tych dziwacznych kwiatów mięsożernych, rozwierających płatki jedynie dla uchwycenia jakiegoś owada, którego potem z zamkniętym płatkami, będzie powoli pożerać”Alberto Moravia, 1934.
Jerzy Wiktor RuśniaczekRedakcja portalu ŻywiecInfo.pl stara się przybliżać czytelnikom nie tylko ciekawe postacie młodych artystów i działaczy, ale też osoby, o których pamięć (niestety) zanika, zwłaszcza wśród młodzieży.Zasłużoną postacią dla regionu Żywiecczyzny, a zwłaszcza jej zabytków jest historyk sztuki, aktor, autor wielu publikacji i opracowań niepublikowanych, dotyczących dziejów i kultury Żywca i Żywiecczyzny – Jerzy Wiktor Ruśniaczek (1930-1992).Szkołę podstawową ukończył w Żywcu, w czasie okupacji pracował jako goniec w niemieckiej firmie budowlanej, a równocześnie przerabiał materiał klas gimnazjalnych na tajnych kompletach, po wyzwoleniu ukończył gimnazjum w Żywcu. Kolejnym etapem edukacji Ruśniaczka było Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Krakowie, gdzie w 1949 roku zaliczył egzamin dojrzałości. Następnie Jerzy Ruśniaczek studiował historię sztuki na Uniwersytecie w Leningradzie (w roku 1950 jako stypendysta Państwa Polskiego), Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie ( w roku 1952 ukończył studia I stopnia na Wydziale Historii Sztuki ), a także konserwację malarstwa w Akademii Sztuk Plastycznych w Krakowie. Podczas studiów brał udział w badaniach etnograficznych na temat budownictwa ludowego i sztuki ludowej, organizowanych przez Państwowy Instytut Sztuki w Krakowie. Studia konserwatorskie przerywa na czwartym roku, czego powodem jest niemożność pogodzenia nauki z pracą zawodową.Jerzy Ruśniaczek był nie tylko wybitnym naukowcem, ale również aktorem (w roku 1955 zdał Państwowy Eksternistyczny Egzamin Aktorski). Grał w takich teatrach jak krakowska „Groteska”; „Guliwer”; „Artos”; „Komedia”; „Wiercipięta”. Grał także w teatrze radiowym, telewizyjnym oraz poza granicami Polski. Od roku 1964 związany był jako aktor  z Estradą Społeczną, zajmował tam również stanowisko konsultanta programowego ze specjalnością programów folklorystycznych i dziecięcych. W tym samym charakterze pracował później w Stołecznym Biurze Imprez Artystycznych (1967 – 1978) oraz w Zakładzie Widowisk Estradowych (1978-1983).
W Żywcu – Zabłociu przy ulicy Stolarskiej odkryć (tak właśnie – odkryć!) można zapomniany zabytek kultury, która jak się zdaje bezpowrotnie odeszła. Paradoksalnie o braku pamięci, a może i o skrywanym i nie do końca uświadomionym, wstydzie i inkompetencji, co do swej „małej ojczyzny”, świadczą przewodniki turystyczne oraz mapy Żywca, dla turystów tworzone. W nich to nie sposób odnaleźć słowa czy oznaczenia, iż w mieście tym znajduje się zabytkowy cmentarz żydowski (kirkut). Na lekcjach historii o dziejach miasta, tak w szkołach podstawowych, jak i w gimnazjach, nie wspominano o jego istnieniu, chociaż tematem lekcji były różne inne zabytki Żywca (mówi Magda Bednarz – uczennica LO w Żywcu, autorka wyróżnionego przed czterema laty, przez warszawski ośrodek Karta, artykułu: Umierający cmentarz – Reportaż o końcu świata). Nie wspominając o dezinformacjach prasowych na ten temat. Piszą o tym dziennikarze, którzy nie zadali sobie trudu pójścia choćby raz jeden w to miejsce, tworząc wirtualne przygody, przypisując opiekę nad tą świętą przestrzenią nie temu komu trzeba i nie tam gdzie trzeba.
Żywiecczyzna słynie z ciekawej architektury sakralnej, nie tylko zabytkowej, lecz również współczesnej. Przykładem takiego kościoła jest Kościół Parafialny Pod Wezwaniem Chrystusa Króla w Żywcu-Sporyszu.Projekt budowy kościoła powstał przed II Wojną Światową i zdania co do jego lokalizacji były podzielone. Do wybuchu wojny wybudowano w Sporyszu dwie kaplice, jedną za mostem na Koszarawie, a drugą w pobliżu Fabryki Śrub (obydwie powstały w latach 1936-1938). Po wojnie przeważyła koncepcja wybudowania kościoła w centrum osady, okolice Fabryki Śrub. W 1946 rozpoczęły się prace związane z organizowaniem parafii w Sporyszu. Warto w tym miejscu wspomnieć, że do roku 1950 gmina Sporysz była odrębną jednostką administracyjną. Organizatorem parafii był ksiądz Zdzisław Dzidek, późniejszy proboszcz. 7 listopada 1953 administrator diecezji krakowskiej, arcybiskup lwowski, ksiądz Eugeniusz Baziak poświecił kamień węgielny pod budowę świątyni, która stanęła na miejscu dawnej kaplicy. Tego roku również utworzono tu samodzielną parafię wyłączoną z parafii żywieckiej. Konsekracji świątyni dokonał w roku 1962 biskup Karol Wojtyła. Prace wykończeniowe przy budynku świątyni trwały do 1986 roku, wtedy to na wieży na sygnaturce zamontowano krzyż, a wnętrze wyłożono marmurową posadzką. Kościół wybudowano na rzucie prostokąta, posiada trzy nawy. Nawa główna otwiera się do naw bocznych filarowymi arkadami, nawy boczne niższe, całość nakryta jest płaskimi stropami. Budowla nawiązuje do układu bazylikowego, dach wieńczy wysoka, strzelista, ażurowa sygnaturka. Ciekawe jest wnętrze kościoła ozdobione dekoracją mozaikową z barwnych płytek, wykonaną według projektu profesora Wiktora Zina. Mozaika wypełnia również całą ścianę główną prezbiterium, przedstawia ona Chrystusa Króla o postawie stojącej w otoczeniu aniołów. Na ścianach nawy głównej nad filarami i arkadami znajdują się mozaikowe Stacje Męki Pańskiej. Wystrój wnętrza dopełniają kolorowe witraże o wzorach geometrycznych. W kościele tym znajdują się dzieła Jana Chwieruta o którym pisaliśmy już wcześniej TUTAJ.foto – lutmaxx.tak.pl
Urodził się w Żywcu w rodzinie od pokoleń związanej z miastem. Był jednym z sześciorga dzieci Anny z Pstruszyńskich i Ignacego Olszowskiego trudniącego się stolarstwem. Artysta urodził się 28 lutego 1890 roku. W 1904 roku ukończył powszechną siedmioklasowa szkołę w Żywcu i został wysłany na praktykę do dużego zakładu rzeźbiarskiego w Bochni (firma W. Samka). Przebywał tam od 1.X.1905 do 6.V.1907. We wrześniu tegoż roku rozpoczął naukę w Szkole Zawodowej Przemysłu Drzewnego w Zakopanem w klasie rzeźby. Z ta placówką związane było całe życie Olszowskiego.Wiedzę zdobywał na oddziale rzeźby ornamentalnej (1907-1909) a następnie rzeźby figuralnej (1909-1912). Podczas wakacji odbywał praktyki w różnych zakładach rzeźbiarskich, zarabiając w ten sposób na swoje utrzymanie. Procował m.in. u Stanisława Wójcika w Zakopanem, u Edmunda Pilszewskiego we Lwowie i Brylińskiego w Przemyślu, u Jirotki w Polskiej Ostrawie. Szkołę ukończyl z wynikiem celującym. Po ukończeniu zakopiańskiej szkoły udał się na studia do Wiednia w Kunstgewerbeschule. Studia Wiedeńskie ukończył w 1915 roku, a następnie został powołany do austryjackiej służby wojskowej. Powrócił do kraju po trzech latach, gdzie otrzymał propozycję pracy na stanowisku nauczyciela rzeźby w Szkole Przemysłu drzewnego w Zakopanem.Na lata dwudzieste i trzydzieste przypadły największe sukcesy Romana Olszowskiego. Jego rzeźba w drzewie „Wiraż” uzyskała wyróżnienie na wystawie w warszawskiej Zachęcie, po czym została wysłana na wystawę do Bukaresztu, gdzie królowa rumuńska zakupiła ją do zbiorów królewskich. Inna praca w drewnie – „Legenda” zakupiono do zbiorów państwowych w Warszawie. Artysta prócz rzeźb w drewnie wykonywał tez płaskorzeźby i figurki sakralne dla kaplic szpitala i sanatorium w Zakopanem oraz rzeźby dla okolicznych kościołów. Do dnia dzisiejszego zachował się ołtarz drewniany zaprojektowany przez Olszowskiego i wykonany w kościele Murzasichlu.
W centralnej części cmentarza przy kościele p.w. św. Marka w Żywcu stoi neogotycka kaplica grobowa, zbudowana nad grobem ks. Tomasza Czapeli. Obiekt został wybudowany z piaskowca na planie prostokąta. Jest nakryty dachem siodłowym, pokrytym dachówką, pod którym znajduje się bogato profilowany gzyms. Po bokach pod dachem rynny, zakończone rzygaczami w kształcie smoczych główek. Od frontu kaplica ma ozdobny portal, flankowany w narożnikach przez przypory, zwieńczone pinaklami, ozdobione dodatkowo kamiennymi kurami. Portal został wykończony ostrym łukiem, w tympanonie ma dekorację maswerkową. Frontowe ściany szczytowe o stromych krawędziach zostały ozdobione tzw. czołgankami – pękami liści, wyrastającymi w równych odstępach z ciosowego obrzeża szczytu. Szczyt został zwieńczony kamiennym krzyżem trójlistnym. Przy wejściu, po prawej stronie wyryto napis z nazwiskiem i miejscem pochodzenia budowniczego obiektu: J. L. Urban Olomounc.
Najstarsza wzmianka historyczna o Żywcu z lat 1325-1327 zawiera informację, że w Żywcu istnieje kościół parafialny, mieszkańcy parafii płacą świętopietrze, a pleban żywiecki nosi imię Engbertus.Liczni właściciele Żywiecczyzny niewątpliwie wywarli wpływ na budownictwo sakralne w Żywcu. Parafia Żywiecka obejmowała swoim zasięgiem całą Żywiecczyznę, a później w miarę zakładania nowych osad i wzrostu ludności powstawały parafie w Radziechowach, Lipowiej, Cięcinie, Łękawicy, Łodygowicach, Gilowicach, Rychwałdzie. Co ciekawe, jeszcze w XIX wieku w skład parafii żywieckiej wchodziło 16 miejscowości:  Żywiec, Stary Żywiec, Zarzecze, Zadziele, Tresna, Czernichów, Międzybrodzie, Świnna, Zabłocie, Moszczanica, Przyłęków, Sienna, Sporysz, Isep, Pietrzykowice oraz Trzebinia.Pierwszym kościołem parafialnym był nieistniejący kościół starożywiecki. W roku 1598 został on określony jako „matrix ecclesiae parochialis in nova Żywiecz oppido” (macierzysty kościoła parafialnego w nowym mieście Żywcu).fotopolska.euNajstarszy kościół na naszym terenie został zniszczony przez powódź na początku XVI wieku, jednak odbudowano go bardzo szybko – już w roku 1507 był otwarty dla wiernych. Kościół ten był cennym zabytkiem gotyckiego (z późniejszymi przeróbkami) drewnianego budownictwa sakralnego typu śląsko-małopolskiego. W kościele znajdowały się rzeźby drewniane św. Jana Chrzciciela oraz św. Szczepana – dzieła śląskiego snycerstwa gotyckiego, rzeźby pochodziły z około 1380 roku. W parafialnym kościele w Starym Żywcu znajdował się również tryptyk wykonany około 1400 roku, wybitne dzieło śląskiej sztuki gotyckiej. Skrzydła tryptyku przedstawiały dwunastu apostołów w postawie stojącej, w części środkowej znajdowały się posągi Matki Boskiej i Jezusa Chrystusa w postawie siedzącej. Tryptyk zachował się w całości – jego skrzydła znajdują się obecnie w Muzeum Narodowym w Krakowie, posągi natomiast przechowywane są w kaplicy w Żywcu-Moszczanicy na Rędzine. Wiele cennych rzeźb można obejrzeć w krakowskim Muzeum Narodowym, duża część zabytków z tej świątyni zostało przekazanych do innych kościołów jeszcze przed wybuchem II wojny światowej.Niestety kościół starożywiecki nie doczekał czasów współczesnych, podobnie jak osada w której się znajdował. W roku 1945 doszczętnie spłonął podczas działań wojennych wraz z niemal całym urządzeniem wnętrza. Osada Stary Żywiec została zalana przez wody Jeziora Żywieckiego, pod którymi pozostają fundamenty tejże świątyni.