Schrony bojowe w Węgierskiej Górce były budowane na bazie doświadczenia znanego z I wojny światowej, kiedy to ogromną rolę odegrały szeroko stosowane karabiny maszynowe, a bitwy wykazały, że dla frontu pozycyjnego niezwykle istotne jest obezwładnienie broni maszynowej obrońców. Łączyło się to z uznaniem dla nowych środków walki - broni chemicznej oraz zagrożenia bronią pancerną - przy jednoczesnym lekceważeniu lotnictwa. Założenia te stanowiły podwaliny budowy większości dzieł bojowych pozycji umocnionych lat 30, a schrony bojowe dla artylerii ciężkiej i armat przeciw pancernym stanowiły niewielką, choć stale wznoszącą część wznoszonych budowli.
Zacznijmy od najprostszego pytania: czym są kondensatory?
Zapraszamy do lektury drugiej części artykułu Piotra Kołpaka "Na co umierali nasi przodkowie?". Część trzecia już niebawem.
Większość dworców popada w coraz większą ruinę, kiedyś były centrami kultury, życia społecznego a dziś? Duże dworce kolejowe: Gdynia Główna, Warszawa Centralna, Poznań Główny, Wrocław Główny mają swój urok, ale największy klimat kryje się w małych dworcach kolejowych. Wiele z nich to zabytki architektury, szkoda by było gdyby zniknęły. Czy dworce kolejowe dostały właśnie drugą szansę na życie? Być może dworzec kolejowy to dobre miejsce na restaurację, bibliotekę czy muzeum. Czy właśnie w ten sposób zaczyna się drugie życie małych, starych dworców?
Trzecia i ostatnia część artykułu Piotra Kołpaka. Zapraszamy do lektury.
Niestety nadal aura nie sprzyja wychodzeniu w plener dlatego ciąg dalszy ciekawostek o Żywiecczyźnie powiązany został z dokumentami pisanymi. Kolejna ciekawostka wiąże się z parafią św. Floriana w Żywcu Zabłociu. Nie uprzedzajmy jednak szczegółów.W życiu codziennym najczęściej spotykamy się z własnymi rodzicami chrzestnymi, zapominając również o tym, że czasem również ważne dla życia nie tylko jednostek ale również całych społeczności wydarzenia lub przedmioty mają swoich rodziców chrzestnych.Za przykład może tu posłużyć historia i fakt nadawania imienia sterowcom zwanym potocznie zeppelinami. W przypadku nadawania nazw nowym jednostkom pływającym owym uroczystościom towarzyszą również rodzice chrzestni.Dlatego w przypadku parafii św. Floriana w Żywcu-Zabłociu doszło do udziału rodziców chrzestnych w uroczystości poświęcenia… organów, które stanowiły swoisty pomnik związany z obchodami tysiąclecia chrztu Polski - 966-1961 jak to zostało zaznaczone w dokumencie. Rodzicami chrzestnymi w tym przypadku byli Jan i Stanisława Rynczarscy. Uroczystego poświęcenia dokonał Jego Ekscelencja Ks. Biskup Dr Karol Wojtyła w dniu 17 grudnia 1961 r. Sygnatariuszami dokumentu byli: Komitet Budowy Organów oraz Zarząd Parafii w Żywcu-Zabłociu. Dokument zdobi ciekawa pieczęć wspomnianej parafii.
Zapewne dla wielu z Was Węgierska Górka kojarzy się raczej  z pięknym krajobrazem górskim, punktem wypadowym do wycieczek na Baranią Górę czy Halę Lipowską, aniżeli z wojną i bitwą. A to właśnie w Węgierskiej Górce w pierwszych dniach września 1939 roku rozegrała się jedna z najbardziej zaciekłych bitew pomiędzy żołnierzami polskimi a niemieckimi. Przeciwko niemal całej niemieckiej 7 dywizji piechoty (monachijskiej) biła się przez trzy dni garstka polskiej piechoty wsparta baterią artylerii. W końcowej fazie bitwy po stronie polskiej zostały już tylko cztery schrony bojowe z załogą 69 ludzi.
„Potop” szwedzki a państwo żywieckie. Odsiecz dla Krakowa i zdobycie Oświęcimia. 10 września do 20 grudnia 1655.
Dziś przedstawiamy Wam coś, czego na portalu www.ŻywiecInfo.pl jeszcze nie było. W naszej zróżnicowanej ofercie mogliście już znaleźć wywiady, artykuły historyczne bądź artykuły o ciekawych inicjatywach. W dzisiejszym materiale głównym prezentujemy Wam ciekawe dzieło sztuki związane z naszym regionem, co więcej dzieło namalowane przez Rafała Malczewskiego!
Stanisław Szczotka urodził się 13 lutego 1912 roku w Milówce. Rodzice Stanisława byli ludźmi ubogimi lecz zarazem postaciami bardzo ciekawymi i oboje wpłynęli w bardzo znaczącym stopniu na wykształcenie syna. Po matce odziedziczył Stanisław talent, intelekt, ponadto matka zaszczepiła w nim zamiłowanie do historii, co miało duży wpływ na dalsze życie i koleje losu młodego Szczotki. Również ojciec był odpowiedzialny za historyczne zainteresowania syna. Był on stojałowczykiem pracującym na niewielkim i słabo prosperującym gospodarstwie. Posiadał doskonałą pamięć oraz umiejętność gawędziarską. Co więcej - posiadał znaczny bagaż doświadczeń. Pomimo trudnej sytuacji materialnej rodzice wysłali Stanisława na nauki do gimnazjum w Żywcu. Był to okres trudny dla młodego ucznia, nie tylko ze względu na braki elementarnych rzeczy, jak chociażby własne zimowe obuwie, ale też dystans innych uczniów do niego - jako osoby spoza Żywca oraz potrzeba dorabiania poprzez udzielanie korepetycji. Dzięki determinacji i chęci nauki ukończył Szczotka żywieckie gimnazjum w roku 1930. Początkowo marzył o studiach medycznych, te jednak wymagały sporych środków finansowych, na co niestety rodziców nie było stać, wobec tego wybór padł na studia humanistyczne i w 1932 roku rozpoczął naukę na wydziale filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Podobnie jak w gimnazjum musiał łączyć naukę z udzielaniem korepetycji i dorywczymi zajęciami . Mimo to wszedł Szczotka w kontakty ze znanymi historykami o ugruntowanej pozycji a wyniki egzaminów były celujące. Na drugim roku studiów Szczotka trafił na seminarium z historii kultury polskiej, prowadzone przez prof. Stanisława Kota i pod kierunkiem tego naukowca napisał Stanisław pracę magisterską - studium o synodach arian polskich. Praca ta, po niewielkiej korekcie, została następnie przyjęta jako doktorska. W wieku 24 lat Stanisław Szczotka objął asystenturę na UJ. W latach 1934-1937 nie tylko intensywnie pracował naukowo, ale również zajmował się działalnością polityczną w stronnictwie Ludowym. W tym czasie precyzują się też zainteresowania badawcze młodego naukowca i koncentruje się on na Żywiecczyźnie - m.in. aktywnie działa w Kole Towarzystwa Szkoły Ludowej im. Adama Asnyka w Żywcu i utworzonej przy nim Sekcji Miłośników Żywiecczyzny. Właśnie dzięki Stanisławowi Szczotce powstaje w Żywcu jedno z pierwszych międzywojennych pism regionalnych - "Gronie" - do dziś uważane za jedno z najważniejszych dla regionalistyki. Działalność naukowa Szczotki nie ograniczała się jednak do Żywiecczyzny i kwartalnika "Gronie". Publikował również we Lwowie wyniki ważnych badań nad powstaniem chłopów polskich pod przewodnictwem Kostki Napieralskiego a także ciekawy materiał z pogranicza historii i etnografii - "Wędrowni handlarze olejków lekarskich w dawnej Polsce". Na uwagę zasługuje również praca dotycząca stosunków Śląska z Żywiecczyzną od XVI w do upadku Rzeczpospolitej. Co szczególnie warte podkreślenia - Szczotka edytował rękopis "Dziejopisu żywieckiego" Andrzeja Komonieckiego, przygotował go do druku i to dzięki niemu dziś możemy poznawać historię Żywca. Pierwsze wydanie tej nieocenionej publikacji ukazało się w roku 1937, nakładem Sekcji Miłośników Żywiecczyzny.
Czy wiecie jak w latach 60 i 70 nazywał się żywiecki browar? Otóż w owym czasie pełna nazwa owej firmy brzmiała: „ŻYWIECKIE ZAKŁADY PIWOWARSKO SŁODOWNICZE – Przedsiębiorstwo Państwowe”.